- Zacznijmy od stwierdzenia faktu, że jeszcze nie przeszliśmy przez pierwszą falę. To klasyka gatunku: zero-wzrost-zero. Nie dotarliśmy do zera. Mieliśmy zero (zakażeń - red.) na początku marca 2020 r. - powiedział Aleksander Gorełow w wywiadzie dla rosyjskiej telewizji.

Koronawirus w Polsce - najnowsze informacje:
Co dziesiąty zakażony pacjent podłączony do respiratora
Ponad tysiąc zakażeń w jednym województwie

- Tak naprawdę wciąż trwa pierwsza fala. I zgodnie z zasadami, jeśli wirus mutuje, mutuje w sposób znaczący, to gdy (mutacja - red.) rozprzestrzeni się w sposób porównywalny skalą (z dotychczasowym szczytem epidemii - red.), to zacznie się druga fala - dodał.

Zastępca dyrektora ds. badań w Centralnym Instytucie Naukowo-Badawczym Epidemiologii Rosyjskiej Federalnej Służby Nadzoru Ochrony Praw Konsumenta i Dobrobytu (Rospotrebnadzoru) zaznaczył, że w Rosji odnotowano jesienno-wiosenny wzrost liczby infekcji, a następnie stabilizację i spadek liczby zakażeń.

Czytaj także:
Wzrost liczby pacjentów z COVID-19. Kraska: Sytuacja jest bardzo poważna
Niedzielski: Wśród lekarzy nie widać trzeciej fali. Wpływ szczepień

Odpowiadając na pytanie dotyczące szczepień przeciw COVID-19 Gorełow powiedział, że każdy powinien zostać zaszczepiony, bez względu na to, czy przeszedł chorobę wywołaną przez koronawirusa SARS-CoV-2.

- U 18 proc. pacjentów, którzy przeszli zakażenie bezobjawowo lub z niewielkimi objawami i mieli dodatni wynik testu PCR, nie wytworzyły się przeciwciała. Dlatego szczepienia to logiczny krok - zaznaczył.