Obostrzenia w Bukareszcie złagodzono mniej niż sześć tygodni temu, ale obecnie zostały one znów zaostrzone na 14 dni, poczynając od poniedziałku.

W Bukareszcie od poniedziałku bary, restauracje, teatry, kasyna i kawiarnie nie mogą przyjmować klientów pod dachem, w związku ze wzrostem liczby wykrywanych w stolicy zakażeń do poziomu powyżej 3 przypadków na 1 000 mieszkańców w ciągu 14 dni.

Uczestnicy protestu pod parlamentem skandowali "wolność" i "skończyć z maskami". Na demonstracji pojawiły się transparenty głoszące "Nie dla przymusowych szczepień".

W demonstracji brał udział George Simion, przywódca skrajnie prawicowej partii AUR, która opowiadała się przeciwko przymusowym szczepieniom.

Obostrzenia zostały zaostrzone również w liczącej 400 tys. mieszkańców Timisoarze, gdzie liczba zakażeń na 1 000 mieszkańców w czasie 14 dni przekroczyła siedem.

W liczącej 19 mln mieszkańców Rumunii wykryto jak dotąd ponad 828 tysiące zakażeń koronawirusem, zmarło ok. 20,9 tys. chorych na COVID-19.