Dziś w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego.
- W województwie śląskim sytuacja jest krytyczna - zarówno pod względem liczby zakażeń i zachorowań, jak i miejsc w szpitalach - mówił Niedzielski.
Sztab zdecydował o relokacji pacjentów do województw ościennych, które już zadeklarowały współprace i możliwość przyjęcia pacjentów ze Śląska.
Przyjmą ich m.in. szpitale w Radomsku, Kędzierzynie Koźlu i innych miejscowościach, głównie w woj. małopolskim i łódzkim. Szacuje się, że szpitale w ościennych województwach przyjmą 150-170 pacjentów.
Będą oni przewożeni zarówno drogą lądową, jak i lotniczą. W stan gotowości w trybie 24-godzinnym postawione zostały wszystkie ekipy LPR na południu Polski.
Celem jest przede wszystkim odciążenie tej infrastruktury, która jest wykorzystywana do leczenia pacjentów z Covid-19 na Śląsku.
Niedzielski powiedział, że pomoc w transporcie chorych zadeklarowało wojsko, ta propozycja będzie rozpatrywana w zależności od potrzeb.
Wojewoda śląski Jarosław Wieczorek poinformował, że obecnie pacjenci chorzy na Covid-19 stanowią 2/3 pacjentów w śląskich szpitalach. W szpitalu tymczasowym w Międzynarodowym Centrum w Katowicach jest jeszcze kilkadziesiąt wolnych miejsc,w szpitalu w Pyrzowicach wczoraj uruchomiono pierwszy, dziś drugi moduł. Wieczorek powiedział, że najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu placówki na Śląsku osiągną maksimum możliwości.
Minister zdrowia powiedział, że sytuacja niepokojąco pogarsza się również w woj. wielkopolskim, ale na razie relokacja pacjentów dotyczy Śląska.
Wzmocniona zostanie kontrola granicy polsko-czeskiej - ruch graniczny ma być głównym źródłem zakażeń na Śląsku.
Minister poinformował też, że według ekspertów szczyt trzeciej fali epidemii w Polsce nastąpi albo w tym, albo w następnym tygodniu.
Dziś w Polsce potwierdzono prawie 30 tysięcy zakażeń, najwięcej na Śląsku - 6092. Zmarły 653 osoby