- To jeszcze nie najgorsze co nas czeka, aby to (transmisję wirusa - red.) zatrzymać wszyscy muszą zostać w domach - oświadczyła premier Nowej Południowej Walii, Gladys Berejiklian, w rozmowie z dziennikarzami.

W Nowej Południowej Walii w ciągu doby wykryto 633 zakażenia koronawirusem, z czego 545 w Sydney. To największy dobowy przyrost liczby zakażeń w stanie - poprzedni rekordowy poziom zakażeń w ciągu doby zanotowano w poniedziałek (478).

Od momentu wykrycia pierwszego zakażenia wariantem Delta koronawirusa w Sydney, 16 czerwca, zmarło 60 chorych na COVID-19 - w ciągu doby liczba ta wzrosła o trzy.

W Nowej Południowej Walii w pełni zaszczepionych na COVID-19 jest 28 proc. osób w wieku powyżej 16 lat.

Naczelna lekarz stanu, Kerry Chant ostrzega, że liczba zgonów będzie rosła, jeśli liczba zakażeń nadal będzie się zwiększać.

Przedłużający się lockdown w Sydney (powinien zakończyć się 28 sierpnia, ale zapewne zostanie przedłużony), a także lockdown w Melbourne i stolicy kraju, Canberze, stwarzają ryzyko, że gospodarka Australii znajdzie się w recesji.

W Australii od początku epidemii wykryto nieco ponad 40 tysięcy zakażeń, zmarło 970 chorych na COVID-19. Australia liczy ok. 26 mln mieszkańców.