Świadkowie Jehowy zostali uznani w Rosji za organizację ekstremistyczną i zdelegalizowani w 2017 roku.

Od tamtej pory wielu członków zboru zostało aresztowanych i skazanych na wieloletnie więzienie.

Jednym z ostatnich skazanych jest 60-letni Wasilij Meleszko ze wsi Hołmskaja niedaleko Abińska w obwodzie krasnodarskim na południu Rosji.

Wiosną tego roku Meleszko, członek zboru od 30 lat, wziął udział w dyskusji na temat Biblii. Meleszko i jego żona zostali aresztowani za uczestnictwo w działaniach zdelegalizowanej organizacji terrorystycznej.

W środę, po czterech miesiącach śledztwa zapadł wyrok: Meleszko został skazany na 3 lata kolonii karnej.

Wyrok komentują organizacje prawnicze i dyplomaci, uznając go za "zdumiewający".

- Absurdalność tej sytuacji jest oczywista — powiedział Jarosław Siwulski, przedstawiciel Europejskiego Stowarzyszenia Świadków Jehowy. - Próbują zabronić świadkom Jehowy tego, co wierzący mogą legalnie robić w setkach krajów na całym świecie: czytać Biblię i rozmawiać o Bogu.

Były brytyjski ambasador w Rosji Andrew Wood nazwał wyrok "ekstremizmem samym w sobie".

Meleszko nie jest pierwszym świadkiem Jehowy ze wsi Holmskaja, który został uwięziony za wiarę. 64-letni Aleksander Iwszyn w lutym został skazany na 7,5 roku więzienia, kilku innych sądzonych jest za ekstremizm.