- To od nas zależy, czy wypełnimy nasze obowiązki i zagwarantujemy sobie bezpieczeństwo, a co za tym idzie europejską suwerenność - powiedział Macron.

Prezydent Francji stwierdził, że chciałby być świadkiem ponownego przemyślenia kwestii tego, jak Europa powinna bronić się w przyszłości.

- Chcę, abyśmy przeprowadzili wyczerpujący przegląd naszego bezpieczeństwa ze wszystkimi europejskimi partnerami, w tym z Rosją - dodał.

CNN zauważa, że słowa Macrona współgrają z wypowiedzią szefa MSZ Niemiec Heiko Maasa, który na łamach "Handelsblatt" wezwał Europę do "wzięcia odpowiedzialności za swoje bezpieczeństwo" i stworzenia "przeciwwagi dla Waszyngtonu" w ramach Europy.

Macron skrytykował również UE stwierdzając, iż obecnie "płacimy cenę za kilka dziesięcioleci osłabionej Europy" dodając, że wysiłki zmierzające do wzmocnienia Europy muszą zostać podwojone.

Prezydent Francji mówił też o sytuacji w Syrii stwierdzając, że okazywanie poparcia prezydentowi tego kraju, Baszarowi el-Asadowi byłoby "śmiertelnym błędem", ale jednocześnie dodając, iż należy uszanować "suwerenność państwa" syryjskiego i "pozwolić Syryjczykom wypowiedzieć się w swojej sprawie".