Maas w piątek spotyka się w Berlinie z szefem MSZ Rosji, Siergiejem Ławrowem. Jego deklaracja, wygłoszona przed tym spotkaniem, wygląda jak odpowiedź na apel prezydenta Władimira Putina, który w sierpniu wzywał Europę do udziału w odbudowie Syrii.

"Jeśli znajdzie się polityczne rozwiązanie, które doprowadzi do wolnych wyborów (w Syrii), będziemy gotowi wziąć na siebie odpowiedzialność za (jej) odbudowę" - napisał Maas na Twitterze.

"Jest w naszym interesie, aby Syria była stabilnym krajem. W tym celu odbudowa jest niezbędna. I my mamy dużą rolę do odegrania w tym (procesie)" - dodał.

W tym samym czasie Maas podkreślił, że Berlin domaga się od Moskwy by ta użyła swojego wpływu na prezydenta Syrii Baszara el-Asada i skłoniła go do odstąpienia od zakrojonej na szeroką skalę ofensywy przeciwko enklawy rebelianckiej w prowincji Idlib. Maas zapowiedział, że przekaże Ławrowowi iż Niemcy oczekują, że dużej ofensywy w Idlib nie będzie.

ONZ ostrzega, że ofensywa wojsk Asada w prowincji Idlib może być "największą katastrofą humanitarną" w XXI wieku. W prowincji przebywa obecnie ok. 3 mln cywilów i ok. 70 tys. rebeliantów.

W sierpniu, podczas wizyty w Berlinie, Putin wezwał Europę do sfinansowania odbudowy Syrii, co umożliwi powrót milionów uchodźców do swoich domów.

Do Niemiec, od 2015 roku, przybyło ponad milion uchodźców - głównie z Syrii i Iraku. Był to efekt decyzji Angeli Merkel o otworzeniu granicy Niemiec dla uchodźców.