Szef rządu był na konferencji prasowej pytany, czy na poniedziałkowym posiedzeniu Rady Medycznej padła sugestia wprowadzenia przymusu szczepień na COVID-19 dla ogółu obywateli bądź przedstawicieli wybranych zawodów.

- Przeanalizowaliśmy kilka wariantów przebiegu fali zachorowań, która może być przed nami - odparł premier.

- Mamy zachowaną bazę łóżek, bazę wszystkich sprzętów medycznych potrzebnych do tego, żeby leczyć ludzi, ale lepiej zapobiegać niż leczyć, w związku z tym wraz z Radą Medyczną wczoraj dyskutowaliśmy o tym, jakiego typu kolejne kroki przedsięwziąć, poza ogromnym repertuarem zachęt, różnego rodzaju bodźców, bonusów, nagród, które stosujemy po to, żeby zachęcić jak największą liczbę osób do zaszczepienia się - dodał.

Czytaj także:
Kowalski: Nie mamy prawa odbierać praw niezaszczepionym Polakom

- Jest część Rady Medycznej, która jeszcze mocniej zachęca np. do tego, żeby szczepienia w ramach służby zdrowia, podobnie jak w innych krajach zachodniej Europy i w ogóle Unii Europejskiej, były obowiązkowe. I to bardzo poważnie rozważymy już w najbliższym czasie - oświadczył Mateusz Morawiecki.

- W służbie zdrowia, jeżeli mamy do czynienia z osobą, która może przenosić zakażenia koronawirusem z większą dozą prawdopodobieństwa niż osoby zaszczepione, to jednocześnie pacjenci, obywatele, którzy przychodzą po radę, po ratunek do służby zdrowia mogą być bardziej narażeni na zakażenie, a więc i na tragiczne skutki COVID-19. Więc ten wariant jest rozważany jak najbardziej - powiedział premier.

Przekazał, że na posiedzeniu Rady Medycznej "nie było dyskusji dotyczącej powszechnego obowiązku (szczepień na COVID-19 - red.) dla wszystkich obywateli bez wyjątku". - Nie było tak daleko idących propozycji, natomiast pewne grupy zawodowe, mundurowe, zwłaszcza w służbie zdrowia - to owszem, coraz bardziej dyskutowany jest ten temat i w ramach Unii Europejskiej, poszczególnych państw - stwierdził szef rządu.

Czytaj także:
"Model francuski" w Polsce? Rząd nie wyklucza tego wariantu

Mateusz Morawiecki powiedział także, że Narodowy Program Szczepień pozwala szczepić "praktycznie ok. 700 tys. osób dziennie".

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

- Mamy wystarczająco szczepionek, mamy system, który działa, działa świetnie, jest powszechnie chwalony i potrzebujemy więcej chętnych do tego, aby ostatecznie móc spać spokojnie, przerwać ten łańcuch zakażeń, a to się dzieje wtedy, kiedy społeczeństwo osiąga odporność populacyjną - oświadczył.