Reklama

Krwawy odprysk hipisowskiej legendy

Parę minut po północy 9 sierpnia 1969 roku członkowie hipisowskiej sekty Family (Rodzina) ze swoim guru, 35-letnim Charlesem Mansonem, na czele wdarli się do willi Romana Polańskiego w Beverly Hills.
Charles Manson

Charles Manson

Foto: Domena publiczna

Samego Polańskiego akurat tego wieczoru nie było. Manson i jego wyznawcy w morderczym amoku zabili czworo obecnych w domu: Sharon Tate – żonę reżysera będącą w ósmym miesiącu ciąży – oraz trójkę gości: operatora filmowego Wojciecha Frykowskiego, aktywistkę społeczną Abigail Folger oraz stylistę Jaya Sebronga.

Zbrodniarze namazali krwią ofiar na ścianie tytuł piosenki Beatlesów „Healter Skelter” – z błędem, w rzeczywistości powinno być „Helter Skelter”, co oznacza po angielsku bezład, chaos, szaleństwo. Właśnie to hasło miało zainspirować ich do masakry. Po dokonaniu rzezi zbiegli na ranczo Spahn, gdzie – około 50 km od Los Angeles – mieściła się siedziba komuny Mansona.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama