Reklama
Rozwiń
Reklama

Prezydencki wyścig na Ukrainie

Wybory. Julia Tymoszenko została oficjalnie kandydatką swojej partii w wyborach prezydenckich, które odbędą się 17 stycznia. Kampanię zaczęła od ataku na prezydenta Wiktora Juszczenkę

Publikacja: 25.10.2009 20:05

Prezydencki wyścig na Ukrainie

Foto: AFP

– To nie nasza wina, że lider, którego kiedyś wybraliśmy, nie obronił Ukrainy. W kolekcjach ukraińskich oligarchów znalazł miejsce wśród antyków i słoników z porcelany – mówiła Tymoszenko w sobotę na placu Niepodległości w Kijowie.

Przemówienia pani premier słuchało 100 tysięcy ludzi. Takie tłumy przychodziły na jej wiece w listopadzie 2004 roku, gdy rodziła się pomarańczowa rewolucja. Wtedy jednak Julia Tymoszenko pojawiała się u boku Juszczenki i była jego najbliższą sojuszniczką.

Zdaniem ekspertów odwoływanie się do ideałów rewolucji ma pomóc szefowej rządu w walce o prezydenturę.

– Tymoszenko chciała zademonstrować, że to ona jest uosobieniem szans i nadziei Ukraińców. A krytykując Juszczenkę, chciała wyraźnie pokazać, że się od niego dystansuje – mówi „Rz” politolog Kostiantyn Bondarenko. – To jednak może być trudne, bo to ona pomogła Juszczence dojść do władzy – dodaje.

Tymoszenko przekonywała w sobotę, że przeznaczeniem Ukrainy jest członkostwo w Unii Europejskiej. Jednocześnie podkreślała jednak, że kraj ten nie może sobie pozwolić na „konfrontację z sąsiadami”.

Reklama
Reklama

– Nasze stosunki z Rosją mogą być równoprawne i partnerskie i ja takie stosunki zbuduję – stwierdziła. Podobnie jak pięć lat temu żelaznej Julii na scenie towarzyszyli znani politycy, a gwiazdy estrady rozgrzewały tłum. Niespodziankę sprawił wszystkim pierwszy prezydent niepodległej Ukrainy Leonid Krawczuk, który był członkiem partii socjaldemokratycznej, wrogiej obozowi pomarańczowej rewolucji, a teraz ma być jednym z doradców Julii Tymoszenko.

Dzień wcześniej opozycyjna Partia Regionów wysunęła na kandydata w wyborach Wiktora Janukowycza, największego rywala Tymoszenko. Były premier, który cieszy się najwyższym poparciem (22 – 28 procent, podczas gdy na Julię Tymoszenko chce głosować 15 – 20 procent Ukraińców) obiecał, że „nie popełni błędów z przeszłości”.

Obiecywał, że za jego prezydentury Ukraina nie wejdzie do NATO wbrew „woli narodu”, że stosunki z Rosją znacznie się poprawią, a język rosyjski otrzyma status oficjalnego języka na Ukrainie.

Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1451
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1450
Świat
„Rzecz w tym”: Bad Bunny, MAGA i kryzys Zachodu – pokolenie 30–40-latków buduje własny mit Ameryki
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama