Reklama
Rozwiń
Reklama

Cameron zapowiada walkę z bandytami

W Birmingham zginęły trzy osoby. Premier zapowiada ostrą walkę z młodymi bandytami.

Aktualizacja: 10.08.2011 21:42 Publikacja: 10.08.2011 20:12

Cameron zapowiada walkę z bandytami

Foto: ROL

– Wszystkie opcje wchodzą w grę. Nie pozwolimy, by strach zapanował na naszych ulicach – grzmiał wczoraj szef brytyjskiego rządu David Cameron.

Z Birmingham właśnie napłynęły informacje o śmierci trzech muzułmanów. Mężczyźni w wieku 21 – 31 lat własnymi ciałami bronili miejscowych sklepów przed plądrowaniem, gdy przejechał ich samochód. Kierowca dosłownie staranował ich na chodniku i nie uciekł z miejsca wypadku. Jest oskarżony o zabójstwo z premedytacją. Dwóch zabitych było braćmi. Jeden niedawno się ożenił. Zostawił żonę w czwartym miesiącu ciąży.

Zamieszki w Wielkiej Brytanii trwają już od soboty. Jednak dopiero wczoraj premier Cameron zgodził się, by policja mogła używać gumowych kul i armatek wodnych, jeśli uzna to za stosowne. Do tej pory rząd i policjanci byli oskarżani o zbytnią łagodność wobec bandytów.

– Ta przemoc jest po prostu nie do zaakceptowania i zostanie powstrzymana. Nie pozwolimy na nią w naszym kraju. Część naszego społeczeństwa jest wręcz chora. Wykazuje kompletny brak odpowiedzialności. Tym ludziom pozwala się myśleć, że świat jest im coś winien i że nie ponoszą konsekwencji za swoje działania. Ale ponoszą – mówił Cameron.

Premier ostrzegł, że każdy oskarżony o udział w zamieszkach trafi do więzienia. I że policja będzie publikować zdjęcia sprawców zniszczeń i grabieży uzyskane z kamer ulicznych.

Reklama
Reklama

W Wielkiej Brytanii nie powinno to stanowić problemu. W całym kraju jest zainstalowanych ponad cztery miliony takich kamer – to jedna piąta wszystkich na całym świecie. – Setki, setki ludzi, mamy wasze twarze. Mamy nagrania waszych szalonych czynów przestępczych. Przyjdziemy po was – mówił wczoraj Garry Shewan z policji w Manchesterze.

Policję wsparły gazety, publikując zdjęcia chuliganów. „Czy znacie tych podejrzanych o plądrowanie? Policja udostępniła tylko 12 fotek. My mamy o 40 więcej" – pisze „Daily Mail". Na zdjęciach widać wyraźne twarze, które młodzi ludzie nieudolnie próbowali ukryć pod kapturami lub zasłonić chustkami. Jeden z młodzieńców zamachnął się deską w kierunku policyjnego wozu, inny wprost ugina się pod naręczem ukradzionych białych koszulek, a jeszcze inny wybiega ze sklepu z ogromnym pudłem. Na zdjęciach widać też młode dziewczyny, a nawet 10– 11-letnich chłopców, którzy uciekają z ukradzionymi butelkami wódki. Ci nawet nie pomyśleli o zakryciu twarzy.

– Nie dopuścimy do tego, by ustawodawstwo w zakresie praw człowieka stanęło na przeszkodzie opublikowaniu tych zdjęć – zapowiedział Cameron. Wojnę chuliganom wypowiedziały też serwisy internetowe eBay oraz Gumtree. Oba zapowiedziały, że będą współpracować z policją, tropiąc na aukcjach tych, którzy będą próbowali sprzedać skradzione towary. Na ulice zaczęli wychodzić ludzie, którzy skrzyknęli się na Twitterze, żeby posprzątać miasta. Ich znakiem rozpoznawczym stała się miotła na kiju. „Sprzątaczy", nazwanych już „szczotkową armią", odwiedził burmistrz Londynu Boris Johnson. Gdy uniósł miotłę w górę, w tłumie wybuchł entuzjazm. „Czy miotła stanie się symbolem ruchu oporu?" – zastanawia się BBC.

W samym Londynie było wczoraj spokojnie. Do aresztów trafiło już prawie 800 osób, w tym jeden 11-latek. Ponad 160 usłyszało zarzuty. Jedna z tych osób to pracownik szkoły podstawowej z Londynu, który przyznał się do kradzieży. „Sądy pracują na przemysłową skalę" – napisał wczoraj „Daily Telegraph".

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1453
Świat
Islam w Europie, brutalna diagnoza. Europejski laicyzm przegrywa?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama