Reklama

Ostrzeżenie dla Kijowa na szczycie w Sopocie

Umowa UE z Ukrainą może być zawarta. Ale czy wejdzie w życie – to zależy od losu Julii Tymoszenko

Publikacja: 05.09.2011 01:41

Szefowie dyplomacji państw UE zgodzili się na rozmowy o zacieśnieniu  współpracy z Ukrainą. To efekt nacisków Polski, której zależy na sukcesie szczytu Partnerstwa Wschodniego zaplanowanego na 29 – 30 września w Warszawie.

– Opozycja ukraińska, a w szczególności była premier Julia Tymoszenko, mówi bardzo wyraźnie, aby tych negocjacji nie czynić zakładnikiem sytuacji politycznej w Kijowie – podkreślał szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski.

Po aresztowaniu Julii Tymoszenko część krajów UE chciała zablokować  umowy o stowarzyszeniu i wolnym handlu z Ukrainą. I chociaż tego nie zrobiono, ich wejście w życie nie jest przesądzone, bo umowy muszą być ratyfikowane przez Parlament Europejski i parlamenty narodowe.

– Z naszego punktu widzenia, który podziela większość krajów, sfinalizowanie porozumienia nie będzie możliwe, o ile przypadek Julii Tymoszenko nie zostanie pozytywnie rozwiązany – ostrzegł szef francuskiego MSZ Alain Juppe.

Ministrowie spraw zagranicznych UE co pół roku spotykają się na nieformalnych szczytach nazywanych Gymnich, od niemieckiego zamku, gdzie odbyły się po raz pierwszy. Tym razem na spotkanie zaproszono również szefów MSZ z krajów kandydujących do UE. Minister Sikorski liczy, że spotkania w takiej formule będą się odbywały co roku w Sopocie.

Reklama
Reklama

Zgodnie z przewidywaniami na szczycie nie udało się ustalić wspólnego stanowiska w sprawie Palestyny. UE jest wyjątkowo podzielona w tej sprawie. Wciąż też nie wiadomo, jak Palestyńczycy sformułują swój wniosek w ONZ.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1462
Świat
Zamach bombowy w Moskwie. Nie żyje policjant i napastnik
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1461
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1459
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama