10 kwietnia o 18 rozpocznie się nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiej zwołane przez Donalda Tuska w związku z odrzuceniem przez Izbę Gmin 29 marca umowy wynegocjowanej przez Theresę May ws. brexitu (wcześniej Izba Gmin odrzucała ją już dwukrotnie - 15 stycznia i 12 marca).

Artykuł 50, o którym pisze rzecznik Tuska, to artykuł Traktatu o UE na podstawie którego Wielka Brytania wychodzi z Unii.

Unia Europejska zgodziła się w marcu opóźnić datę brexitu (pierwotnie miało do niego dojść 29 marca) - do brexitu miało dojść 22 maja, gdyby Izba Gmin przed 29 marca przyjęła umowę May.

Odrzucenie umowy May oznacza jednak, że obecnie możliwe są tylko dwa rozwiązania - 12 kwietnia dojdzie do twardego brexitu (brexitu bez umowy), lub Wielka Brytania znów poprosi o przełożenie terminu brexitu.

W tym drugim przypadku UE chciałaby, aby w Wielkiej Brytanii odbyły się wybory do PE. Premier May chce jednak tego uniknąć.

Izba Gmin w głosowaniu z 13 marca odrzuciła możliwość wyjścia z UE bez umowy.