Sturgeon dodała, że jest zaniepokojona "pośpiechem" w działaniach zmierzających do kompromisu, który może sprawić, że "zostanie osiągnięty zły kompromis".
Zdaniem premier Szkocji unia celna z UE po brexicie, która została wskazana jako możliwe rozwiązanie obecnego impasu, nie "zbliża się" do ochrony interesów Szkocji.
Unia Europejska zgodziła się w marcu opóźnić datę brexitu (pierwotnie miało do niego dojść 29 marca) - do brexitu miało dojść 22 maja, gdyby Izba Gmin przed 29 marca przyjęła umowę May.
Odrzucenie umowy May w głosowaniu z 29 marca oznacza jednak, że obecnie możliwe są tylko dwa rozwiązania - 12 kwietnia dojdzie do twardego brexitu (brexitu bez umowy), lub Wielka Brytania znów poprosi o przełożenie terminu brexitu.
W tym drugim przypadku UE chciałaby, aby w Wielkiej Brytanii odbyły się wybory do PE. Premier May chce jednak tego uniknąć.
Izba Gmin w głosowaniu z 13 marca odrzuciła możliwość wyjścia z UE bez umowy.
W Izbie Gmin odbyła się też seria tzw. głosowań orientacyjnych - w jednym z głosowań parlamentarzyści wybierali spośród ośmiu alternatywnych wobec przyjęcia umowy May wariantów brexitu; w drugim - spośród czterech. Żadna z opcji nie zdobyła większości, ale największe poparcie miała propozycja pozostania przez Wielką Brytanię w unii celnej z UE po brexicie.
Szkocka Partia Narodowa (SNP), partia Sturgeon, głosowała trzykrotnie przeciwko umowie May.