Reklama

Chiny zmuszają do późnej aborcji

Fotografia przedstawiająca kobietę zmuszoną przez urzędników do aborcji, która leży obok ciała swojego dziecka, wywołała burzę

Publikacja: 15.06.2012 04:21

Kobietą na zdjęciu jest Feng Jiamei, 23-latka z prowincji Shanxi. Była w siódmym miesiącu ciąży, gdy z domu zabrali ją urzędnicy z Komisji Planowania Rodziny. Odpowiada ona za tzw. politykę jednego dziecka. Zgodnie z jej zasadami para, która zdecyduje się na drugie dziecko, musi zapłacić grzywnę. Ponieważ rodzinie Feng nie udało się uzbierać równowartości 21 tys. zł, kobietę zmuszono do aborcji.

Gdy o sprawie stało się głośno, Feng opowiedziała mediom, że została zmuszona do podpisania odpowiednich dokumentów. Aborcję przeprowadzono, wstrzykując w głowę dziecka specjalne środki chemiczne.

Kiedy zdjęcie wyciekło do Internetu, chińska opinia publiczna zawrzała. Internauci wzywają do rozliczenia urzędników, którzy utrzymują, że aborcja została przeprowadzona za zgodą rodziny. Władze wszczęły dochodzenie, które ma wyjaśnić czy historia Feng nie została zmyślona, a zdjęcie spreparowane.

– Ta historia raczej nie została zmyślona, bo przymusowe aborcje zdarzają się w Chinach często – mówi „Rz" dr Roderick Wye, brytyjski ekspert ds. Chin.

– Polityka jednego dziecka zostanie w końcu zniesiona, ale nie ze względu na nacisk opinii publicznej, tylko z powodu złych prognoz demograficznych – dodaje.

Reklama
Reklama

Chiny prowadzą politykę jednego dziecka od 1977 roku.  Wysokość kar za urodzenie drugiego dziecka zależy od zarobków. Po urodzeniu trzeciego kobiety są często przymusowo sterylizowane.

Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1456
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1455
Świat
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1454
Świat
Tym otruto Aleksieja Nawalnego. Czym jest toksyna żaby drzewołazowatej?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama