Do awarii elektrowni doszło w marcu 2011 roku.

Reklama
Reklama

Władze prefektury oraz Narodowy Instytut Nauk Radiologicznych poinformowały, że w ankiecie obejmującej cztery pierwsze miesiące po katastrofie błędnie oszacowano ekspozycję na promieniowanie w przypadku 16 118 osób.

Wśród około 420 tysięcy ludzi, których dane dotychczas zgromadzono, 12 469 osób otrzymało wyższe dawki promieniowania niż poprzednio stwierdzono, a 3649 osób - niższe.

W wyniku ponownych przeliczeń okazało się, że niektóre osoby były narażone na napromieniowanie w wysokości jednego milisiwerta, czyli roczną dopuszczalną w Japonii dawką promieniowania dla jednej osoby.

- Przepraszamy mieszkańców Fukushimy - powiedział członek zarządu Narodowego Instytutu Nauk Radiologicznych Makoto Akashi i zapowiedział, że poprawione dane zostaną przekazane poszkodowanym do końca lipca.

Iniwersytet Medyczny w Fukushimie zamówił badania w Instytucie po katastrofie. Przeprowadzono wówczas badania wszystkich 2 milionów 50 tysięcy mieszkańców prefektury. Ekspozycję na promieniowanie obliczono stosując program komputerowy, zawierający błędne obliczenia dawek. Błędy zostały wykryte, gdy badacze aktualizowali system.

W Fukushimie wciąż niebezpiecznie