Budowa we Francji dwóch lotniskowców Mistral odbywa się w ramach kontraktu wartego 1,2 mld  euro, zawartego podczas prezydentury Nicolasa Sarkozy'ego. Był to pierwszy tak duży kontrakt na sprzęt wojskowy zawarty przez Moskwę po upadku ZSRR.

Francuzi początkowo zawiesili odbiór pierwszego z okrętów ze względu aneksję Krymu i konflikt we wschodniej Ukrainie

, ale stało się tak głównie pod naciskiem pozostałych państw Unii Europejskiej. Warunkiem przekazania Rosji okrętów miał być trwały rozejm we wschodniej Ukrainie.

Stronie Francuskiej zależało na wywiązaniu się z kontraktu głownie ze względu na trudna sytuacje finansową stoczni w St. Nazaire. Pod koniec września współpracownicy Francois Hollande'a poinformowali, że prezydent podejmie decyzje w sprawie przekazania Rosji Mistrali w październiku. Wczoraj - że w listopadzie.

Pierwszy z Mistrali, któremu Rosjanie nadali nazwę "Władywostok", przebywa w porcie St. Nazaire. We wrześniu wyszedł w morze z rosyjską załogą w próbny rejs. Do tej chwili na jego pokładzie przeszkolono 800 rosyjskich żołnierzy.

Dziś wicepremier Dmitrij Rogozin poinformował na lamach agencji Ria Novosti, że Francja zaprosiła stronę rosyjską do odbioru pierwszego z zakontraktowanych Mistrali, który ma być gotowy do ostatecznego odbioru 14 listopada. Według Rogozina, tego samego dnia ma być wodowany również drugi z okrętów.

Mistrale mogą zabrać na pokład 16 helikopterów,50 wozów bojowych i 700 członków załogi.