Przebywający w Kijowie kazachski prezydent Nursułtan Nazarbajew zapowiedział, że jego kraj zwiększy dostawy węgla do ukraińskich elektrowni. Wojna odcięła im dostawy węgla z Donbasu.

47 proc. prądu jest na Ukrainie wytwarzanego w elektrowniach atomowych, pozostały: w hydroelektrowniach, oraz elektrowniach węglowych i gazowych. Z powodu przerw w dostawach rosyjskiego gazu oraz odcięcia od kraju prawie 80 proc. kopalń na terenach zajętych przez separatystów doszło do spadku wytwarzania energii elektrycznej i przerw w jej dostawach m.in. do miast.

Od stycznia Kijów kupił za granicą ponad węgla za ponad 1,5 mld dolarów, z czego ponad za ponad 1 mld dolarów – z Rosji, z USA – za 308 mln, a z Kazachstanu jedynie za 96 mln.

Nie wiadomo jeszcze jakiej wielkości dostawy na Ukrainę uzgodnił prezydent Nazarbajew w Kijowie.

Jednocześnie prezydenci obu krajów zapowiedzieli „wznowienie współpracy wojskowo-technicznej w pełnym zakresie". Obecnie ma ona służyć „wzmocnieniu obronności Kazachstanu".

Tymczasem we wtorek w Moskwie odbędzie się szczyt Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Przywódcy wchodzących w jego skład sześciu państw (w tym Rosji i Kazachstanu; Ukraina nie należy do niego) mają rozmawiać m.in. o rozwoju współpracy wojskowej. Wiadomości o kijowskim porozumieniu Nazarbajewa i Poroszenki na pewno nie przysporzą kazachskiemu przywódcy rosyjskiej sympatii.