W lutym 2013 roku powiązane z Al-Kaidą pismo "Inspire" opublikowało listę 11 największych wrogów islamu, stylizowaną na list gończy.
źródło: The Wire
Na liście znaleźli się: Geert Wilders (założyciel holenderskiej Partii Wolności, znany z powiedzenia "Nie nienawidzę muzułmanów, nienawidzę islam"), Ayaan Hirsi Ali (pochodzący z Somalii holenderski polityk i aktywista, działający przeciwko radykalnemu islamowi), Morris Sadek (egipsko-amerykański kopt rozpowszechnił wideo "Innocence of Muslims", które wywołało falę protestów w krajach muzułmańskich), Carsten Juste & Flemming Rose (redaktorzy Jyllands-Posten odpowiedzialni za publikację karykatur Mahometa w tym magazynie), Kurt Westergaard (rysownik Jyllands-Posten, autor rysunku bomby w kształcie turbanu), Lars Vilks (holenderski rysownik publikujący swoje karykatury Mahometa), Molly Norris (amerykańska rysowniczka, inicjatorka "Dnia Portretowania Mahometa" jako protestu przeciw cenzurze islamskiej), Stephane Charbonnier (redaktor naczelny Charlie Hedbo), Terry Jones (kaznodzieja z Florydy, który spalił kilka egzemplarzy Koranu w proteście przeciwko islamowi) oraz Salman Rushdie (autor "Szatańskich wersetów).
Po atakach na redakcję Charlie Hebdo w internecie pojawiła się publikowana w 2013 r. ilustracja z wykreślonym Charbonnierem.
Charlie Hebdo editor Stephane Charbonnier crossed off chilling al-Qaeda hitlist. http://t.co/X2vykuXHId pic.twitter.com/J3twdLNNa8
"The Sunday Times" spekuluje, że przypomnienie tej listy może oznaczać powrót do ścigania i zamachów na ludzi, którzy się na niej znaleźli. Czy rzeczywiście najbardziej powinien obawiać się akurat Salman Rushdie, trudno powiedzieć.
Autor "Szatańskich wersetów" (wydanych po raz pierwszy w 1988 r.) został już w 1989 r. obłożony fatwą przez przywódcę Iranu, ajatollaha Chomeiniego. Fatwa nie została nigdy odwołana, mimo iż przy wznowieniu stosunków dyplomatycznych z Londynem Iran zobowiązał się do odstąpienia od ścigania Rushdiego. Co więcej, jak przypomina Polskie Radio, irańska fundacja religijna Panzdah-e Khordad podniosła nawet cenę za głowę pisarza do ponad 3 milionów dolarów.
Salman Rushdie przez wiele lat żył w ukryciu pod ciągłą ochroną Scotland Yardu, gdyż wciąż dostawał pogróżki i zapowiedzi ataków na jego życie. Dopiero po 1998 r. osiadł w Stanach Zjednoczonych. Po atakach na Charlie Hebdo pisarz wydał oświadczenie, krytykujące islamistów i zamach.