W rocznicę rozpoczęcia operacji rosyjskich sił specjalnych na półwyspie prezydent ogłosił 27 lutego „Dniem Sił Specjalnych". Oddziały należące do Siły Operacji Specjalnych (SSO) zostały sformowane w Rosji w 2013 roku.
W noc na 27 lutego 2014 roku dobrze uzbrojone „zielone ludziki" bez znaków rozpoznawczych zajęły siedziby parlamentu i rządu autonomicznej republiki krymskiej. Do tej pierwszej spędzono wieczorem część deputowanych (jednak nie udało się ich złapać tylu, by stanowili qourum), którzy mianowali premierem Krymu mało znanego działacza rosyjskiej Siergieja Aksjonowa.
Jednocześnie ogłoszono, że 25 maja odbędzie się referendum w sprawie statusu półwyspu (przeniesionego później na 30, a w końcu na 16 marca). Na wszelki wypadek przed wejściem do parlamentu „zielone ludziki" odebierały deputowanym telefony.
Wszyscy przedstawiciele moskiewskich władz na czele z prezydentem twierdzili wtedy, że nie wiedzą kim są uzbrojeni ludzi.
Putin nawet powiedział, że takie mundury jakie miały „zielone ludziki" (w Rosji nazywani „grzecznymi ludźmi") można kupić w każdym sklepie. „Ludziki" same o sobie mówiły, że należą do bliżej nieznanej „samoobrony Krymu". W końcu juz w tym roku, 17 kwietnia Putin przyznał, że to były oddziały rosyjskiej armii, a w piątek ustanowił ich święto.