Po piątkowej euforii na rynek wróciła niepewność, podbijając awersję do ryzyka, co było reakcją na ostatnie wydarzenia na Bliskim Wschodzie, gdzie znów zrobiło się gorąco za sprawą ponownego zamknięcia cieśniny Ormuz przez Iran. W odpowiedzi Donald Trump zagroził atakiem na irańskie mosty i elektrownie. Jednocześnie pod znakiem zapytania stała kolejna runda negocjacji pokojowych w Pakistanie w związku z doniesieniami o wycofaniu się z nich strony irańskiej. W takim otoczeniu inwestorzy chętnie pozbywali się akcji. Kolor czerwony w poniedziałek zdominował europejskie giełdy, przynosząc korektę piątkowych wzrostów. W obliczu wzrostu obaw w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie już na starcie poniedziałkowych notowań w Warszawie uaktywniła się podaż, spychając główne indeksy pod kreskę. Spadki nie były jednak przesadnie głębokie. Można było nawet odnieść wrażenie, że rynek nie dopuszcza scenariusza ponownej eskalacji.
Orlen korzysta z odbicia cen ropy
Na krajowym parkiecie inwestorzy rzucili się do wyprzedaży akcji największych spółek. Wśród najmocniej przecenionych były akcje KGHM, którym mocno ciążyła korekta cen miedzi na światowych giełdach metali. Na celowniku sprzedających znalazły się także walory CD Projektu i Budimeksu. Przecena nie oszczędziła także banków, które wypadły z łask w obliczu pogorszenia nastrojów na rynkach, korygując zeszłotygodniowe zwyżki. Jedyną spółką z indeksu WIG20, która drożała był Orlen, czemu sprzyjało odbicie cen ropy naftowej.
Na szerokim rynku handel przebiegał pod dyktando sprzedających, co negatywnie przełożyło się na wyceny zdecydowanej większości mniejszych firm. Warto odnotować efektowne, dwucyfrowe zwyżki piątkowego debiutanta Creotech Quantum. Akcje kwantowej spółki przewodziły zwyżkom podczas dzisiejszej sesji, choć z uwagi na ogromny popyt handel ruszył z opóźnieniem.