Nikt nie ma wątpliwości, że pomimo śmierci w 2009 r. Michael Jackson, okrzyknięty „królem popu”, do którego należy rekord płytowego bestselera – „Thriller” osiągnął poziom 70 mln egz. – zachował swoją wielką muzyczną popularność w czasie, gdy króluje rap, a muzyka rozchodzi się w cyfrowej postaci.
Producent „Bohemian Rhapsody” odpowiada za „Michaela”
W Spotify ma obecnie 64,8 miliona słuchaczy miesięcznie i 40,5 miliona obserwujących, co czyni go 27. najpopularniejszym artystą tego serwisu streamingowego na świecie. Historia artysty stanowi podstawę widowiska Cirque du Soleil „Michael Jackson ONE”, granego w Las Vegas od 2013 r., oraz nagrodzonego nagrodą Tony show „MJ The Musical”, granego na Broadwayu od 2022 r.
Za tym, że film „Michael” również okaże się hitem przemawia także fakt, że głównego bohatera zagra kuzyn Michaela, Jaafar Jackson, zaś za produkcję odpowiadają autorzy sukcesu „Bohemian Rhapsody” o Freddiem Mercurym i zespole Queen, którzy zarobili ponad 900 milionów dol. i zdobyli cztery Oscary. W 2019 r. jeden z nich, Graham King, ogłosił, że nakręci fabułę o Królu Popu. W styczniu 2023 r. dowiedzieliśmy się, że scenariusz napisze John Logan („Gladiator”, „Aviator”), a reżyserem zostanie Antoine Fuqua („Dzień próby”), reżyser wielu teledysków. Wśród producentów jest John Branca, prawnik reprezentujący finansową spuściznę po muzyku, który pomógł mu przejąć w 1985 r. prawa do nagrań The Beatles.
Czytaj więcej
Ye, czyli Kanye West, mający na koncie nazistowskie i antysemickie ekscesy, nie wystąpi w Polsce, mimo przeprosin i wyznania o dwubiegunowej chorob...
„Michael” od początku wzbudzał kontrowersje. O ile Mercury miał swoje – mniejsze lub większe – tajemnice, tożsamość seksualna nie jest w cywilizowanym świecie karana. Tymczasem przeciwko Jacksonowi formułowane są wciąż zarzuty o pedofilię. W 1994 r. zawarł ugodę pozasądową z jednym ze swoich oskarżycieli, Jordanem Chandlerem i został uniewinniony od zarzutu molestowania 13-letniego chłopca w procesie karnym w 2005 r. – jedynym za życia artysty.
„Leaving Neverland” – zarzuty wobec Jacksona
Z kolei w 2019 r. został wyemitowany czterogodzinny dokument „Leaving Neverland”, nagrodzony Emmy, przedstawiający zeznania Wade'a Robsona i Jamesa Safechucka, dwóch mężczyzn, którzy twierdzą, że Jackson wykorzystywał ich seksualnie w dzieciństwie.
To Hollywood. To kraina fantazji. (…) Film trafia do bardzo specyficznej części fandomu mojego taty, który wciąż żyje w fantazji. I będą z tego zadowoleni (…) Nie mój cyrk, nie moje małpy”
Reżyser filmu dokumentalnego, Dan Reed, powiedział BBC, że czytał wczesną wersję scenariusza do filmu „Michael”, która „zawierała wiele nieprawdziwych informacji, mnóstwo nieścisłości, a także jawne kłamstwa na temat faktów dotyczących jego relacji z Jordanem Chandlerem i jego rodzicami”. Prawnicy reprezentujący spadkobierców Jacksona twierdzą, że Reed nie widział ukończonego filmu, jego komentarze były więc „nieistotne i błędne”.
Gdy produkcja ruszyła na początku 2024 r., Graham King zasugerował, że film odniesie się do niektórych kontrowersji. Teraz można powiedzieć, że producenci zrobili unik, pokazali bowiem czas, na który składa się dzieciństwo Michaela, jego udział w rodzinnej grupie Jackson 5 i ucieczkę spod kontroli agresywnego ojca – do tournee „Bad” w 1988 r. Wbrew zapowiedziom „Variety”, które podkreślały, że film z pewnością zajmie się skandal z Jordanem Chandlerem – do tego nie doszło.
Czytaj więcej
Joe Jackson, ojciec Michaela Jacksona i Janet Jackson i menadżer słynnej rodziny Jacksonów, zmarł 27 czerwca - informuje ABC News. Miał 89 lat.
„The Hollywood Reporter” donosi, że po zakończeniu zdjęć to prawnicy spadkobierców Jacksona zdali sobie sprawę, że skandal nie może zostać uwzględniony w filmie. Choćby dlatego, że kiedy Jackson zawarł ugodę z Chandlerem w 1994 r., jednym z warunków było to, że Chandler nie mógł zostać sportretowany ani wymieniony w żadnym filmie.
Ochrona osoby poszkodowanej to dobre alibi, by nie przypominać wydarzeń stawiających gwiazdora w złym świetle. W związku z tym w czerwcu 2025 r. napisano nowe sceny filmu i zaplanowano dodatkowych 22 dni zdjęciowych, co miało kosztować do 15 mln dol. M.in. dlatego premiera została przesunięta na 2026 r.
Śmierć Michaela tuż przed comebackiem
Według „New York Timesa”, nakręcone już, a nie wykorzystane teraz sekwencje, mogą być wykorzystane w sequelu. Teraz zaś widzowie mają zobaczyć w filmie m.in. jak w 1979 r., mając 20 lat, Michael mknie swoim zagraconym mercedesem na sesję przełomowego solowego debiutu „Off the Wall”.
Jackson zmarł w wieku 50 lat w trakcie prób do zaplanowanej serii 50 koncertów w londyńskiej O2 Arena, mających odnowić sławę artysty. Bilety sprzedały się natychmiast, ale promotor wydarzenia AEG Live nie mógł zdobyć sponsorów. Winna była naruszona reputacja artysty, mało kto ufał też, że zagra wiele koncertów pierwszy raz od 1996 r. Żył wtedy w izolacji, posądzany co najmniej o wiele dziwactw, miał też 450 milionów dol. długu, proces o niezapłacone podatki.
To one sprawiły, że m.in. z prób do koncertów w Londynie zmontowano kinowy film „This Is It”, który zarobił blisko 300 mln dol. W ciągu roku po śmierci Jacksona, jak oszacował „Billboard”, jego spadkobiercy zarobili na spuściźnie po Michaelu 1 miliard dol. W 2024 r. Sony nabyło prawa do 50 proc. nagranej i opublikowanej muzyki artysty. Według „The New York Times” miała wartość 600 milionów dol..
„Michael” – co dalej z zarzutami?
Tymczasem dokument „Leaving Neverland” zniknął w 2024 r. z HBO. Prawnicy spadkobierców artysty wykorzystali klauzulę z … 1992 r., gdy telewizja wyemitowała zapis koncertu Jacksona w Bukareszcie, a umowa zawierała zapis o niedyskredytowaniu artysty. Sprawy posuwają się jednak w sądach. Pozew Wade'a Robsona i Jamesa Safechucka, którzy twierdzą, że byli wykorzystywani seksualnie jako dzieci przez Jacksona, ma w końcu dotrzeć na salę sądową w listopadzie 2026 r.
Po drugiej stronie są prawnicy rodziny Jacksona, deklarujący niewinność artysty i wyciszający sprawy. Być może ich sprawność może sprawiać, że dokument wyprodukowany przez brytyjski Channel 4 „The Trial” o procesie Jacksona w 2005 r. nie ma szans na dystrybucję w Ameryce. Co ciekawe, Jackson wielokrotnie bronił swojego nawyku spania w jednym łóżku z dziećmi pochodzącymi z innych rodzin: „Dlaczego nie można dzielić swojego łóżka?” – zapytał dziennikarza Martina Bashira w telewizyjnym programie specjalnym z 2003 r., trzymając się za ręce z 13-letnim Gavinem Arvizo, który później oskarżył go o nadużycia.
Rodzina też nie ma jednolitych poglądów. Kiedy jesienią zeszłego roku ze strony twórców filmu pojawiły się informacje o wsparciu dzieci Jacksona, szybko to zdementowała córka Paris, pisząc na Instagramie: „To Hollywood. To kraina fantazji. (…) Film trafia do bardzo specyficznej części fandomu mojego taty, który wciąż żyje w fantazji. I będą z tego zadowoleni (…) Nie mój cyrk, nie moje małpy”.
Jednocześnie w listopadzie pojawił się trailer „Michaela”. 114 milionów ludzi obejrzało go w ciągu pierwszych 24 godzin. Spekulacje są takie, że film może zarobić miliard dol.