Delegacja dyplomatów i dziennikarzy leciała trzema helikopterami MI-17 do regionu Gilgit-Baltistan w Kaszmirze. Jeden ze śmigłowców j podczas lądowania rozbił się, spadł na budynek szkoły i zapalił się.
Oprócz ambasadorów Norwegii Leif Larsen i Filipin Domingo Lucenario Jr zginęły żony ambasadorów Malezji i Indonezji oraz dwóch pilotów. Ranny jest ambasador Polski Andrzej Ananicz i Holandii Marcel de Vink.
Według najnowszych, ale nieoficjalnych informacji, ambasador Ananicz doznał wstrząśnienia mózgu, ale czuje się dobrze. Niegroźne obrażenia odniosła także jego żona.
Nieoficjalne informacje potwierdziło polskie MSZ.
Jak twierdzą pakistańskie media, na pokładzie było 11 cudzoziemców i 6 Pakistańczyków.
13 osób odniosło obrażenia. Poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala w Jutial, około 30 km od miejsca zdarzenia.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
Wiadomość o katastrofie potwierdziła pakistańska armia.
W drodze do Gilgit był premier Pakistanu Nawaz Sharif, jednak na wiadomość o katastrofie wrócił do Islamabadu.
Jak podają media, do zestrzelenia śmigłowca, którym lecieli dyplomaci, przyznali się talibowie, a atak wymierzony był przeciwko premierowi Sharifowi.