Thomas de Maiziere, szef niemieckiego MSZ, zaproponował właśnie ustanowienie górnej granicy liczebności w przyjmowaniu uchodźców w skali całej UE. Niemcy, podobnie jak inne państwa, miałyby prawo odesłania każdego do domu, gdyby limit został przekroczony. Plan ten spotyka się ze zdecydowanym oporem partnera koalicyjnego CDU, ugrupowania Thomasa de Maiziere i kanclerz Angeli Merkel.
– Nie rozumiem, o co chodzi, to przeczy całkowicie temu, co mówiła pani kanclerz – zaprotestował szef SPD Sigmar Gabriel. Jego zdaniem wprowadzenie kontyngentu w Niemczech byłoby sprzeczne z konstytucją. Także Merkel nie tak dawno zapewniała, że prawo do azylu dla prześladowanych z przyczyn politycznych nie przewiduje żadnej górnej granicy. – Dotyczy to także uciekinierów przybywających do nas z piekła wojny domowej – zapewniała pani kanclerz.