Władze Wenecji od lat próbują znaleźć rozwiązanie problemu tłumów turystów, którzy odwiedzają miasto.
Aby na ulicach miasta zapanował porządek i bezpieczeństwo, władze Wenecji postanowiły zamontować specjalne bramki. Urządzenia automatycznie zamykają się, gdy liczba turystów przekroczy przewidziany limit.
Metalowe bramki pojawiły się m.in. przy placu Świętego Marka, moście Rialto i w pobliżu stacji kolejowej.
Pierwszy poważny test dla nowego rozwiązania miał nadejść przy okazji długiego weekendu, jednak już drugiego dnia miejscowi lewicowi działacze rozmontowali bramkę przy moście Piazzale Roma.
- Burmistrz nie jest właścicielem miasta. Właścicielami nie są też policjanci i turyści - powiedział Marco Baravalle, jeden z protestujących.
- Wenecja umiera. Burmistrz wprowadzając bramki pokazał, że się poddaje. Chce, by Wenecja stała się miastem bez mieszkańców - dodaje.