Meghan na łamach "New York Times" pisze, że poroniła w lipcu, kiedy opiekowała się Archiem, swoim pierworodnym synem.

"Wiedziałam, przytulając moje pierworodne dziecko, że tracę drugie" - napisała Meghan.

"Utrata dziecka oznacza mierzenie się z rozpaczą niemal nie do zniesienia, doświadczyło tego wiele kobiet, ale niewiele o tym mówi" - podkreśliła księżna.

"Przeżywając naszą stratę, mój mąż i ja odkryliśmy, że spośród 100 kobiet, 10 do 20 ma za sobą poronienie" - napisała Meghan dodając, że mimo powszechności tego zjawiska rozmowa na ten temat stanowi tabu, "przeniknięte (nieuzasadnionym) wstydem i utrwalające cykl żałoby w samotności".

Reuters zauważa, że szczerość wyznania stoi w kontraście z polityką strzeżenia prywatności przez brytyjską rodzinę królewską.

Meghan i Harry wycofali się z brytyjskiego życia publicznego i nie pełnią obowiązków członków brytyjskiej rodziny królewskiej.