Jak poinformowali przedstawiciele Karkonoskiego Parku Narodowego, lawina w Białym Jarze zeszła przed południem.
Na miejsce udała się grupa kilkudziesięciu ratowników z Polski i Czech, którzy sondowali lawinisko i sprawdzali, czy nikt nie został przysypany.
Biały Jar leży w środkowej części Karkonoszy, w Sudetach Zachodnich. To miejsce, w którym w Karkonoszach pokrywa śnieżna utrzymuje się najdłużej. Ze względu na zagrożenie lawinowe zimą turyści nie powinni wchodzić na szlaki prowadzące przez dolinę.
Karkonoski Park Narodowy przekazał, że w akcji pomagały także dwa śmigłowce ratownicze z Czech.
Akcja poszukiwawcza zakończyła się, według ratowników nikt nie ucierpiał.
Kolejna lawina w Karkonoszach zeszła przed godz. 15:00 po czeskiej stronie gór. Miejscowe służby przekazały, że w momencie zejścia lawiny w pobliżu miejsca zdarzenia znajdowało się sześć osób.
Na miejsce udali się ratownicy, w tym z Polski. Spod śniegu wydobyto kobietę, którą w ciężkim stanie przetransportowano do szpitala w Hradca Kralove. W miejscu zejścia lawiny odnaleziono także dwóch mężczyzn, którzy doznali szoku. Zostali oni przetransportowani śmigłowcem do szpitala w Libercu.
W Karkonoszach obowiązuje drugi w pięciostopniowej skali stopień zagrożenia lawinowego.