Sąd odrzucił jednocześnie możliwość przywrócenia całkowitego zakazu aborcji w Kolumbii. Zgodnie z orzeczeniem aborcja w tym kraju - podobnie jak w Polsce - będzie nadal możliwa tylko w trzech przypadkach: jeśli ciąża zagraża życiu matki, jeśli płód jest uszkodzony, albo jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu.
Orzeczenie sądu wywołało oburzenie obrońców praw człowieka i organizacji walczących o prawa kobiet - pisze Reuters.
- Dzisiejsza decyzja Sądu konstytucyjnego to stracona okazja, aby stanąć po właściwej stronie historii i zapewnić kolumbijskim kobietom i dziewczętom bezpieczny dostęp do aborcji - oświadczyła Paula Avila-Guillen, dyrektor Inicjatyw Latynoamerykańskich w Centrum na Rzecz Równości Kobiet.
Amnesty International określiła wyrok jako "odwrócenie się plecami do kobiet".
Dyrektor AI w Amerykach, Erika Guevara Rosas, określiła decyzję sądu jako "dalsze ograniczenie praw seksualnych i reprodukcyjnych kobiet".
Reuters zauważa, że w większości krajów Ameryki Łacińskiej i Karaibów przepisy aborcyjne przypominają te obowiązujące w Kolumbii. W sześciu krajach w tych regionach aborcja jest całkowicie zakazana.
Tymczasem prezydent Argentyny Alberto Fernandez zapowiedział, że w ciągu 10 dni wyśle do parlamentu projekt ustawy legalizującej aborcję w tym kraju.