RTE przekazało, że ok. 15.00 w sobotę, w pobliżu Rynku Głównego, gdzie rozegrała się tragedia, było sześcioro wolontariuszy ze stołecznego oddziału Obrony Cywilnej Irlandii, którzy pojechali do Krakowa na wycieczkę.

„Takie osoby są przeszkolone w zakresie udzielania podstawowej pomocy medycznej, m.in. jeśli chodzi o resuscytację krążeniowo-oddechową, czy tamowanie krwawień” - powiedział irlandzkiemu nadawcy publicznemu oficer Obrony Cywilnej James McConnell. Wyjaśnił, że w pierwszym odruchu wolontariusze z Dublina uznali strzały za fajerwerki. Chwilę później zorientowali się jednak, co się dzieje i zaczęli szukać schronienia.

Czytaj więcej

Po tragicznej sobocie w Krakowie: wszyscy ranni żyją, zatrzymano nożownika

„Gdy podejrzany uciekł z miejsca zdarzenia i uznali, że jest już bezpiecznie, przystąpili do działania” - powiedział McConnell.

Szefowa MSZ Irlandii o sytuacji w Krakowie

Minister spraw zagranicznych Helen McEntee poinformowała, że ambasada Irlandii w Warszawie monitoruje sytuację w Krakowie. Zaapelowała również do przebywających w tym mieście obywateli Irlandii, by stosowali się do poleceń lokalnych władz.

Czytaj więcej

Sześć osób zginęło na Rynku Głównym w Krakowie. Napastnik ranny i zatrzymany

McEntee, podobnie jak premier Irlandii Micheal Martin, złożyła kondolencje bliskim ofiar śmiertelnych oraz przekazała wyrazy wsparcia wszystkim poszkodowanym. Krakowska policja potwierdziła, że wśród 15 rannych są obywatele Austrii, Niemiec, Portugalii, Rosji i  Wielkiej Brytanii.

Od północy, zgodnie z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego, w Polsce obowiązuje dwudniowa żałoba narodowa.