Czytaj więcej
W wyniku strzelaniny na rynku głównym w Krakowie zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród rannych jest trzech funkcjonariuszy. Napa...
Jak przebiegał atak na Rynku Głównym w Krakowie?
Jak wynika z relacji świadków i informacji służb, tuż po godz. 15 na płytę Rynku Głównego wjechał z impetem samochód. W środku siedział zamaskowany mężczyzna, który zaczął strzelać z broni palnej do przechodniów. Wystraszeni ludzie rzucili się do ucieczki i chowali się w pobliskich kawiarniach, restauracjach oraz bramach kamienic.
Magistrat ustalił również, że z przejeżdżającego auta ostrzelano tramwaj linii nr 1. Szyba w kabinie motorniczego została rozbita, ale ani pasażerowie, ani prowadzący skład nie ucierpieli.
Fotoreporter współpracujący z PAP relacjonuje, że napastnik uciekał przed policją, a na skrzyżowaniu z ul. Dietla zderzył się z białym autem. Wtedy wysiadł z pojazdu i otworzył ogień w stronę funkcjonariuszy. Rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie podinsp. Katarzyna Cisło przekazała, że policjanci odpowiedzieli strzałami, postrzelili napastnika i go obezwładnili.
Ciała trzech osób w domu sprawcy w Ostrowcu Świętokrzyskim
Premier Donald Tusk poinformował po odprawie z szefami służb, że w domu sprawcy odkryto zwłoki trzech osób: dwóch kobiet i mężczyzny. – Wiele wskazuje na to, że to najbliżsi członkowie jego rodziny – powiedział szef rządu.
Wieczorem rzecznik KGP podinsp. Andrzej Fijołek przekazał PAP, że ciała znalezione w mieszkaniu w Ostrowcu Świętokrzyskim należą najprawdopodobniej do rodziców i siostry zamachowca. Zastrzegł, że oficjalne potwierdzenie będzie możliwe dopiero po zakończeniu czynności służb.
Policja ze Świętokrzyskiego potwierdziła natrafienie na trzy ciała podczas działań w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie funkcjonariusze przeszukują dom 24-latka. Asp. szt. Artur Majchrzak z zespołu prasowego KWP w Kielcach zaznaczył, że czynności wciąż trwają, a okoliczności śmierci tych osób nie zostały jeszcze wyjaśnione.
Czytaj więcej
W domu 24-letniego sprawcy sobotniego ataku w Krakowie znajdują się ciała dwóch kobiet i mężczyzny – poinformował podczas briefingu premier Donald...
Reakcja policji: pierwsze strzały po trzech minutach
Szef MSWiA Marcin Kierwiński powiedział na konferencji w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim w Krakowie, że policjanci oddali pierwsze strzały do napastnika trzy minuty po zgłoszeniu. – Błyskawiczna reakcja policjantów uchroniła nas przed znacznie większą masakrą. (...) Straż pożarna i pogotowie dotarły na miejsce w podobnym czasie, po trzech minutach – podkreślił.
Dodał, że według dotychczasowych ustaleń zamachowiec pochodził z woj. świętokrzyskiego, działał w pojedynkę i fascynował się skrajnie prawicowymi ideologiami. Kierwiński przekazał także, że w samochodzie sprawcy znaleziono wiele sztuk broni. Policjanci z oddziałów kontrterrorystycznych nadal prowadzą czynności w domu, w którym mieszkał.
Funkcjonariusze wciąż zabezpieczają auto sprawcy, a teren wokół niego pozostaje obstawiony przez straż pożarną i policję.
Komendant Główny Policji gen. Marek Boroń przekazał na briefingu, że do wymiany ognia między sprawcą a policjantami doszło trzy minuty po przyjęciu zgłoszenia, a w interwencji brało udział 30 załóg patrolowych.
Małopolska policja odrzuciła z kolei doniesienia o spóźnionej reakcji służb. W oficjalnym komunikacie zaznaczyła, że funkcjonariusze zaczęli interwencję natychmiast po zgłoszeniu. „Pierwszy patrol przystąpił do działań już 23 sekundy po zgłoszeniu” – podano.
Kim jest sprawca zamachu w Krakowie?
24-letni obywatel Polski trafił do jednego z krakowskich szpitali. Jego obywatelstwo potwierdziła na portalu X rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka. Policja wyjaśniła, że wstępne doniesienia o możliwym drugim napastniku były błędne, o czym poinformował mł. asp. Jakub Mirochna z krakowskiej komendy.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zdementował pogłoski, że zamachowiec był żołnierzem Wojska Polskiego. Zaznaczył, że mężczyzna nie służy i nie służył w armii i nigdy nie miał z nią nic wspólnego.
Wieczorem w TVN24 rzecznik KGP podinsp. Andrzej Fijołek powiedział, że sprawca mieszka w województwie świętokrzyskim. – Miał pozwolenie na broń i prawdopodobnie strzelał z jednej z tych sztuk, na które je posiadał – stwierdził. Dodał, że mężczyzna był niekarany i nie figurował w policyjnych rejestrach.
Czytaj więcej
W zamachu w Krakowie zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Jak poinformowała policja, sprawcą ataku był 24-letni obywatel Polski, któr...
Broń AR-15 i wyposażenie napastnika
Z ustaleń policji wynika, że zamaskowany napastnik miał na sobie strój stylizowany na wojskowy. Używał długiej broni wojskowego typu, najprawdopodobniej samopowtarzalnego karabinka AR-15. Podinsp. Katarzyna Cisło przekazała, że w samochodzie mężczyzny zabezpieczono bardzo dużo sztuk innej broni i amunicję. W bagażniku znaleziono m.in. wojskowy plecak, zasobniki oraz bagnet.
Czytaj więcej
Sprawca sobotniego ataku na krakowskim Rynku Głównym mógł strzelać z karabinka typu AR-15, jednej z najbardziej rozpoznawalnych broni na świecie. W...
Ofiary i ranni po strzelaninie w Krakowie
Według Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego i policji w strzelaninie zginęło sześć osób, a 15 zostało rannych. Poszkodowanymi zajęli się lekarze z krakowskich szpitali, m.in. ze Szpitala Uniwersyteckiego. Jego rzeczniczka Maria Włodkowska, powołując się na ustawę o prawach pacjenta, nie podała szczegółów o stanie hospitalizowanych. Na Rynku Głównym lądował śmigłowiec LPR.
Wśród rannych są policjanci, którzy interweniowali na miejscu. Szef MSWiA Marcin Kierwiński napisał na X, że jeden funkcjonariusz ma ranę postrzałową, a stan drugiego jest bardzo ciężki: odniósł trzy rany postrzałowe. Małopolska policja oficjalnie zdementowała doniesienia o śmierci któregokolwiek z rannych.
Komendant Główny Policji poinformował, że wśród sześciu zabitych jest obywatel Wielkiej Brytanii i trzy Polki, a dwie osoby nie zostały jeszcze zidentyfikowane.
Śledztwo: czy sprawca działał sam?
W centrum Krakowa nieprzerwanie pracują policjanci oraz prokuratorzy z prokuratur rejonowej, okręgowej i Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej, którzy ustalają okoliczności sobotniej strzelaniny. – Trwają czynności operacyjno-śledcze mające wyjaśnić wszystkie okoliczności, w tym czy ktoś nie współdziałał ze sprawcą, a także sprawdzić różne miejsca w mieście i upewnić się, czy sytuacja jest w pełni opanowana – powiedział prok. Waszczuk. Dodał, że przesłuchania i inne czynności zaplanowano na kolejne dni.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak przekazał, że do działań włączono Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. Analizowane są powiązania sprawcy, jego przeszłość oraz historia jego rodziny.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował na konferencji do mieszkańców Krakowa i turystów, aby zostali w domach i hotelach i nie utrudniali pracy służb. – Sytuacja jest dziś całkowicie opanowana. Służby są na miejscu, a system zadziałał bardzo szybko, jak na tak duże zdarzenie – powiedział. Dodał, że ich praca potrwa całą noc, a prawdopodobnie do rana.
Czytaj więcej
Zamach terrorystyczny w Krakowie brutalnie kończy epokę, w której Polska uchodziła za bezpieczną wyspę. Tragedia pokazuje, że musimy zmienić myślen...
Żałoba narodowa i apel o niepowielanie dezinformacji
W krakowskim magistracie zwołano sztab kryzysowy. Prezydent miasta Łukasz Gibała podpisał zarządzenie o żałobie, która potrwa do 11 listopada, i zaapelował do mieszkańców o spokój i odpowiedzialność.
Na miejsce tragedii przyjechali premier Donald Tusk, szef MSWiA Marcin Kierwiński i Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń. Wieczorem w Krakowie premier odbył odprawę z ministrami i przedstawicielami służb, w której uczestniczył także szef BBN Bartosz Grodecki. Po spotkaniu Tusk zapewnił, że policja, służby specjalne i prokuratura zrobią wszystko, by jak najszybciej poinformować opinię publiczną o przyczynach strzelaniny.
– Bardzo proszę, zwłaszcza w najbliższych godzinach, o opieranie się wyłącznie na informacjach pochodzących od policji, straży pożarnej, prezydenta miasta i wojewody, czyli od osób bezpośrednio kierujących działaniami – powiedział Tusk. Zapowiedział, że niedziela i poniedziałek będą dniami żałoby narodowej. W sobotę wieczorem prezydent Karol Nawrocki podpisał stosowne rozporządzenie.
Czytaj więcej
Kraków trafił na ponurą listę miast, które ktoś uznał za odpowiednie miejsce do wywołania przerażenia milionów ludzi.
Przedstawiciele rządu wezwali do powściągliwości i korzystania wyłącznie z oficjalnych przekazów. „W sieci i niektórych mediach krąży wiele niesprawdzonych informacji o wydarzeniach w Krakowie. Nie powielajmy plotek i spekulacji. Śledźmy komunikaty służb. Nie pozwólmy, by dezinformacja podsycała niepokój” – napisał na X rzecznik rządu Adam Szłapka. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór ostrzegł przed próbami manipulowania emocjami: „Nie zabraknie tych, którzy zechcą wykorzystać tę tragedię do szerzenia dezinformacji i manipulowania emocjami. Nie dajmy się wciągnąć w tę grę”.
Z całego kraju i ze świata płyną kondolencje dla rodzin ofiar oraz słowa wsparcia dla poszkodowanych.