– Prawdopodobnie w domu zamachowca są nieżywi ludzie. Będziemy to potwierdzać. Tak wynika z obrazu z drona – powiedział w sobotę podczas wieczornego briefingu premier Donald Tusk. Szef rządu dodał, że według wstępnych ustaleń są to dwie kobiety i mężczyzna, najprawdopodobniej najbliżsi członkowie rodziny napastnika. 

Tusk zapowiedział, że przekaże kolejne wiadomości, gdy tylko pojawią się nowe ustalenia.

Czytaj więcej

Eksperci o zamachu w Krakowie. „Pierwszy tego rodzaju atak terrorystyczny w Polsce”

Donald Tusk ogłosił żałobę narodową w Polsce

Premier oświadczył również, że najbliższe niedziela i poniedziałek, 8 i 9 listopada, będą w Polsce dniami żałoby narodowej w związku z tragedią w Krakowie. Tusk poinformował, że otrzymał wcześniej sygnał od prezydenta Karola Nawrockiego w sprawie ogłoszenia żałoby narodowej.

– Niedziela i poniedziałek będą w Polsce dniami żałoby narodowej. Moja kancelaria uzgodni, jaka będzie forma żałoby narodowej, ale wszyscy będziemy przez te dwa dni na pewno przeżywać wspólnie te trudne chwile – zaznaczył premier.

W sobotę, 7 listopada, po godzinie 15.00 w wyniku strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Funkcjonariusze policji oddali strzały do napastnika. Sprawca został ranny i zatrzymany, a następnie przetransportowany do Szpitala Uniwersyteckiego.

Czytaj więcej

Kim jest zamachowiec z Krakowa? Mundur moro, długa broń i arsenał w samochodzie

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał, że udało się już zidentyfikować cztery z sześciu osób, które poniosły śmierć w wyniku strzelaniny.

Do Krakowa w związku z tragedią udał się również komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń. Podczas briefingu poinformował, że dyspozytor wysłał do interwencji w związku ze strzelaniną 30 załóg policyjnych. Jak podkreślił, wymiana ognia między napastnikiem a policjantami nastąpiła po trzech minutach od odebrania zgłoszenia. Była to pierwsza załoga, która podjęła interwencję i weszła w reakcję z zamachowcem.