W sobotę, 7 listopada, po godzinie 15.00 doszło do strzelaniny na Rynku Głównym w Krakowie. Zginęło pięć osób, a kilkanaście zostało rannych. Funkcjonariusze policji oddali strzały do napastnika. Sprawca został ranny i zatrzymany, a następnie przetransportowany do Szpitala Uniwersyteckiego, gdzie przeszedł operację.

Były kontrterrorysta: Zamachowiec w Krakowie zachowywał się jak tzw. Active Shooter

Zdaniem prof. Kuby Jałoszyńskiego, byłego policyjnego kontrterrorysty i wykładowcy Akademii Policji w Szczytnie, wszystko wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia z pierwszym w Polsce zamachem terrorystycznym. 

Czytaj więcej

„Podbiegłem do okna i zobaczyłem uciekający samochód”. Świadek ataku w Krakowie

art45459451– Niewykluczone, że mamy do czynienia z pierwszym tego rodzaju atakiem terrorystycznym w Polsce, jednak jego ostateczna kwalifikacja wymaga wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia – powiedział prof. Jałoszyński w rozmowie z WP.

Były kontrterrorysta zauważył, że dostępne nagrania wskazują na to, iż zamachowiec zachowywał się jak tzw. Active Shooter, czyli aktywny strzelec. Mężczyzna zdawał się być przygotowanym do przeprowadzenia ataku, miał na sobie mundur wojskowy i wykorzystywał karabin maszynowy, być może wojskowy.

Prof. Jałoszyński wyjaśnił również, jak należy zachować się w takiej sytuacji. – Procedury postępowania w sytuacji zagrożenia ze strony aktywnego strzelca są znane od lat. Podstawowym celem jest ograniczenie ryzyka znalezienia się w polu rażenia napastnika – zaznaczył. Jak wytłumaczył, jednym ze sposobów jest położenie się na ziemi, by zmniejszyć prawdopodobieństwo trafienia, i oczekiwanie na interwencję służb. Zastrzegł jednak, że takie postępowanie nie w każdych okolicznościach będzie właściwe, a decyzja o ucieczce bądź pozostaniu na miejscu musi być uzależniona od danej sytuacji.

Strzelanina na Rynku Głównym w Krakowie. Ekspert chwali działanie policjanta

Inny rozmówca WP, były funkcjonariusz policyjnych jednostek specjalnych, Michał (nie podał nazwiska), wskazał na odważne i sprawne działanie policjanta, który zatrzymał zamachowca.

– Zachował zimną krew i podjął bezpośrednią walkę z niebezpiecznym przeciwnikiem. To postawa zasługująca na najwyższe uznanie, szczególnie że funkcjonariusze patroli prewencyjnych nie przechodzą tak specjalistycznego szkolenia jak policyjni kontrterroryści – podkreślił.

Jak zauważył były kontrterrorysta, policjant dysponował jedynie bronią krótką, z kolei „napastnik był uzbrojony w karabinek, zapewniający mu znaczną przewagę pod względem możliwości prowadzenia ognia”. Dodał, że policjant zasługuje nie tylko na pochwałę przełożonych, lecz także na wysokie odznaczenie państwowe.