Jak informuje RMF FM, żarłacz olbrzymi, nazywany również długoszparem, jest drugim pod względem wielkości żyjącym gatunkiem rekina. Jego obecność w pobliżu Ålbæk wzbudziła ogromne zainteresowanie zarówno wśród turystów jak i mieszkańców duńskiego wybrzeża.

Przedstawiciele tego gatunku mogą osiągać ponad 10 metrów długości. Zamieszkują przede wszystkim otwarte wody wielkich oceanów, w tym Atlantyku i Pacyfiku, jednak sporadycznie pojawiają się również w rejonie Danii.

Poprzednie podobne zdarzenie odnotowano w 2015 r. Wówczas rybak na wodach Kattegatu przypadkowo złowił w sieć żarłacza olbrzymiego mierzącego około czterech metrów.

Żarłacz olbrzymi znaleziony martwy na plaży w Ålbæk

Tym razem w pobliżu duńskiego wybrzeża pojawiła się młoda samica o długości 4,85 metra i wadze około pół tony. Przez kilka dni rekin przebywał niedaleko brzegu, dzięki czemu można było obserwować go z niewielkiej odległości.

W sobotę historia niezwykłego gościa duńskich wód przybrała jednak tragiczny obrót. Martwe ciało rekina znaleziono na plaży około kilometra na północ od portu w Ålbæk, niedaleko Skagen.

Czytaj więcej

Rekordowa temperatura morza zachęca rekiny. Mają być już w brytyjskich wodach

Do ustalenia przyczyny śmierci zwierzęcia przystąpił zespół specjalistów z Państwowego Muzeum Historii Naturalnej, Kattegatcentret, Muzeum Sønderjylland oraz Oceanarium Morza Północnego. Naukowcy przeprowadzili szczegółową sekcję zwłok, jednak jej wyniki nie pozwoliły jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego młoda samica padła.

Jednym z odkryć dokonanych podczas sekcji była obecność pasożytów w jelitach rekina. Badacze znaleźli tam długie i cienkie robaki, których wygląd przypominał spaghetti. Zdaniem ekspertów ich liczba była jednak zbyt mała, aby uznać pasożyty za prawdopodobną przyczynę śmierci.

Czytaj więcej

Groźny rekin u wybrzeży Portugalii. Pojawił się w pobliżu popularnego kurortu

– Znaleźliśmy pasożyty w jelitach rekina – długie, przypominające spaghetti robaki. Jednak nie aż tak dużo, by sądzić, że miało to wpływ na zdrowie rekina lub że był chory – podkreśla Kristina Ydesen, główny biolog Oceanarium Morza Północnego.

Sekcja nie wykazała również widocznych objawów choroby ani poważnych obrażeń. Naukowcy nie znaleźli także plastiku, który stanowi coraz poważniejsze zagrożenie dla zwierząt żyjących w morzach i oceanach.

Co więcej, zawartość żołądka wskazywała, że krótko przed śmiercią rekin normalnie się odżywiał. Badacze znaleźli w nim pozostałości planktonu oraz niewielkich skorupiaków. Według naukowców oznacza to, że zwierzę pobierało pokarm jeszcze około dobę przed śmiercią.

Naukowcy zbadają rekina tomografem. Przyczyna śmierci pozostaje zagadką

Brak odpowiedzi po przeprowadzeniu sekcji nie kończy badań. Naukowcy pobrali od żarłacza próbki, które zostały przekazane do specjalistycznych laboratoriów. Ich szczegółowa analiza ma pomóc w wykryciu ewentualnych nieprawidłowości, których nie można było stwierdzić podczas standardowej sekcji.

Osobnym badaniom zostanie poddana głowa zwierzęcia. Naukowcy zamierzają przeprowadzić tomografię komputerową w Uniwersyteckim Szpitalu w Aarhus. Badanie ma wykazać, czy rekin mógł cierpieć na niewidoczne wcześniej infekcje, zmiany chorobowe lub inne problemy zdrowotne.

– Jesteśmy bardzo ciekawi, więc mamy nadzieję, że uzyskamy odpowiedzi – mówi Kristina Ydesen.

Czytaj więcej

Rekin z głębin Antarktyki w oku kamery. Czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy

Dla badaczy możliwość przeprowadzenia tak szczegółowych analiz jest również rzadką okazją do zdobycia nowych informacji o biologii żarłaczy olbrzymich. Każdy taki przypadek może poszerzyć wiedzę o gatunku, który mimo swoich imponujących rozmiarów wciąż skrywa wiele tajemnic.

Długoszpar jest obecnie gatunkiem objętym całkowitą ochroną. W przeszłości rekiny te były intensywnie poławiane, co doprowadziło do znacznego zmniejszenia ich populacji. Obecnie obowiązuje zakaz ich odławiania.

– Wcześniej był to gatunek, którego mieliśmy sporo, także w wodach Danii. Teraz jest całkowicie chroniony i możemy tylko mieć nadzieję, że z czasem pojawi się ich więcej – dodaje duńska biolog.

Mimo że widok mierzącego kilka metrów rekina w pobliżu plaży może budzić obawy, eksperci podkreślają, że występujące w Danii gatunki nie stanowią zagrożenia dla człowieka. W duńskich wodach odnotowano około 14 gatunków rekinów – zarówno występujących tam regularnie jak i pojawiających się jedynie sporadycznie. Żaden z nich nie jest uznawany za niebezpieczny dla ludzi.