Szef rządu poinformował, że zatrzymany obywatel Rosji był zwerbowany przez rosyjskie służby i miał za zadanie wykonanie w Warszawie egzekucji na obywatelu amerykańskim i ukraińskim równocześnie. – To jest obywatel, który dysponuje dwoma paszportami – sprecyzował premier.
Zlecenie zamachu na obywatela USA na terenie innego kraju NATO
Podkreślił, że osoba, która miała być celem zamachu, była niewygodna dla reżimu Putina. – W ostatniej chwili, dzięki akcji ABW i policji, udało się tej egzekucji, temu zamachowi, zapobiec – powiedział Tusk. – Nie jestem upoważniony, żeby ujawniać nazwiska – dodał.
Czytaj więcej
Policja zatrzymała mężczyznę podejrzewanego o zabójstwo obywatela Rosji Roberta Kuzowkowa, znanego również pod pseudonimem Simon Skrepecki. Informa...
Jak dowiedział się nieoficjalnie RMF FM, celem zamachu miał być przedsiębiorca branży zbrojeniowej, zaopatrujący Ukrainę. Sprawcą miał być natomiast 29-letni mieszkaniec Donbasu. Został zatrzymany na warszawskim Mokotowie przez policjantów z Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw Komendy Stołecznej. W akcji brali udział kontrterroryści.
Donald Tusk o rosyjskich zleceniach zamachów
Premier podkreślił, że jest to „pierwsza taka sytuacja, że ktoś na zlecenie rosyjskie decyduje się na zamach wobec obywatela amerykańskiego na terenie innego kraju NATO”.
– Musimy przyjąć założenie, że reżim Putina będzie starał się likwidować ludzi niewygodnych, z różnych powodów, w różnych miejscach na świecie, dlatego nasze działania będą niezwykle intensywne w tej sprawie, tak aby zapobiec ewentualnym kolejnym próbom wymierzonym w obywateli Polski czy innych krajów, na terenie naszego kraju – powiedział.
Premier poinformował też, że odbył dłuższą rozmowę na ten temat z ministrem koordynatorem służb specjalnych.
– W przyszłości będziemy pewnie takiej presji też poddawani, więc czeka nas ciężka robota, aby uniknąć takich scenariuszy – powiedział.