Szef rządu ocenił, że jeśli chodzi o cyberataki, to nigdzie na świecie nie da się zapewnić stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa w sektorze prywatnym.

Donald Tusk mówił, że w sprawie wycieku danych w związku z cyberatakiem na firmę MyDr śledztwo trwa. – Mamy do czynienia z bardzo wyrafinowanymi technikami czy metodami. Motywacja zdaje się czysto kryminalna. Wiele na to wskazuje, że chodzi o próbę wyłudzenia okupu od tej firmy – stwierdził.

Czytaj więcej

19 mln danych pacjentów wykradzionych. Państwo nie kontroluje prywatnych systemów medycznych

Cyberatak na MyDr. Wyciek danych o lekach i receptach 19 milionów Polaków

Premier zadeklarował, że w wyjaśnienie sprawy zaanagażowane są wszystkie możliwe służby. – My koncentrujemy się na tym, żeby ze strony naszych instytucji nie było, albo żeby jak najmniej było wycieków – przekonywał.

W środę Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło informację o cyberataku na firmę MyDr, w wyniku którego wyciekły dane m.in. o lekach i receptach prawie dziewiętnastu milionów Polaków. Sprawę wycieku prowadzi Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Wykradziona baza ma ponad 2 TB danych.