Po kilku miesiącach udało się znaleźć właściciela wyrzuconej komody i zapadła decyzja o podziale pieniędzy - podał portal włoskiego dziennika „La Repubblica”.

Właściciel komody odnalazł się po kilku miesiącach. Zapadła decyzja o podziale pieniędzy

Jak zauważyła gazeta, dla dwóch mieszkanek Bolonii przypadkowe znalezienie pieniędzy pozostawionych w stojącym na ulicy meblu mogło być życiową szansą, ale one postanowiły z niej nie skorzystać i od razu zaniosły woreczek do miejskiego biura rzeczy znalezionych.

Jego pracownik początkowo nie chciał poważnie potraktować ich zgłoszenia i opowieści o odkrytej na ulicy fortunie dlatego, że był to 1 kwietnia. Uznał, że to primaaprilisowy żart. W końcu urzędnik dał się przekonać, że ta historia wydarzyła się naprawdę.

Czytaj więcej

Na tej plaży nie skorzystasz z parasola. Chyba że masz mniej niż 10 lub więcej niż 65 lat

Po oficjalnym zgłoszeniu znaleziska na posterunku karabinierów rozpoczęło się poszukiwanie właściciela starej komody. Urząd miasta przejął gotówkę i opublikował ogłoszenie o nadzwyczajnym znalezisku. Po jakimś czasie do magistratu zgłosił się właściciel mebla. Urząd miasta uruchomił procedurę, by ustalić komu należą się pieniądze. Obie strony zawarły porozumienie, o którym poinformowały władze Bolonii.

Ile dostała znalazczyni? Przyznano 33 tys. euro znaleźnego

Jedna z kobiet, która złożyła oficjalny wniosek o znaleźne, otrzymała 33 tysiące euro.