Dziesiątki tysięcy osób wzięły udział w demonstracjach w całej Francji, protestując przeciw przemocy seksualnej wobec dzieci oraz zaniedbaniom wymiaru sprawiedliwości, które przyczyniły się do śmierci 11-letniej Lyhanny.

Demonstracje odbyły się w sobotę w 110 miastach w całym kraju, m.in. w Paryżu, Nantes, Bordeaux, Tuluzie i Dijon. Ich uczestnicy domagali się od rządu przyjęcia kompleksowej ustawy mającej na celu walkę z przemocą ze względu na płeć oraz przemocą seksualną wobec kobiet i dzieci.

Czytaj więcej

Ukraińcy i Białorusini płacili uczestnikom demonstracji w Polsce. Zostaną wydaleni

Zabójstwo 11-letniej Lyhanny. Podejrzany był już wcześniej oskarżany

Przyczyną społecznej mobilizacji jest głośna od kilku tygodni sprawa 11-letniej Lyhanny z miejscowości Fleurance w południowo-zachodniej części kraju. Dziewczynka zaginęła 29 maja, wracając ze szkoły, a jej ciało odnaleziono prawie tydzień później. Okazało się, że podejrzany w tej sprawie – ojciec kolegi z klasy dziewczynki – był w przeszłości dwukrotnie oskarżony o gwałt na dziecku, ale śledztwa w tych sprawach zostały zamknięte bądź utknęły w martwym punkcie.

Minister sprawiedliwości Gerald Darmanin przeprosił za „ogromną porażkę” wymiaru sprawiedliwości w sprawie Lyhanny i polecił prokuratorom dokonać do 14 lipca przeglądu ok. 70 tys. zalegających spraw dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci.

Stowarzyszenia feministyczne i organizacje zajmujące się ochroną dzieci domagają się jednak uznania „systemowego charakteru” przemocy seksualnej oraz uchwalenia kompleksowej ustawy mającej na celu jej zwalczanie, a nie „fragmentarycznych działań i przyjmowania przepisów dyktowanych pilnością kolejnych spraw” – podała AFP.