Agencja ANSA i lokalny dziennik „La Nazione” poinformowały, że Dykasteria ds. Duchowieństwa odrzuciła odwołanie złożone przez kapłana przeciwko decyzji o usunięciu z parafii, podjętej przez byłego biskupa Pistoi i Pescii Fausto Tardellego. Tym samym zakończyło się postępowanie kanoniczne w tej sprawie.

Ponad 200 osób w jednym kościele. Parafianie odpowiedzieli bojkotem

Uznana za wyjątkową ze względu na okoliczności sprawa księdza Biancalaniego trwała ponad 10 lat. Od 2015 roku jego parafia w dzielnicy Vicofaro stała się jednym z szeroko dyskutowanych we Włoszech miejsc ze względu na masowe przyjmowanie tam imigrantów. Przebywało tam jednocześnie nawet 200 osób, co wywoływało kontrowersje, związane również z problemami sanitarno-higienicznymi, incydentami i napięciami, a także protestami mieszkańców.

Czytaj więcej

Katolicki dysonans poznawczy w sprawie migrantów

Parafianie zaczęli unikać mszy i innych kościelnych wydarzeń - przypomniano.

W związku z tymi protestami imigranci zostali eksmitowani, a siły porządkowe nie pozwoliły im tam wrócić.

Nie złamał dyscypliny, ale stracił parafię. Co dalej z włoskim duchownym?

Media wyjaśniły, że postępowanie kanoniczne wobec ks. Biancalaniego nie dotyczyło naruszenia przez niego dyscypliny jako kapłana, lecz wynikało z oceny celowości i stosowności jego postępowania z punktu widzenia duszpasterskiego.

W 2024 roku ksiądz odmówił przeniesienia się do diecezjalnego biura misyjnego, co zaproponowano mu jako rozwiązanie pozwalające zachować ciągłość jego posługi, związanej z działalnością pomocową. Duchowny odrzucając tę propozycję odwołał się na drodze prawnej do Stolicy Apostolskiej. Obecnie ma jeszcze 60 dni na złożenie ostatecznej apelacji od decyzji o usunięciu go z parafii.