W rozmowie z izraelskim kanałem telewizyjnym Channel 14 Ben Gwir stwierdził, że 60 proc. Palestyńczyków chce „wyemigrować”.
– Poświęcę temu czas i będę stale nadzorował ten proces. Co tydzień będę prowadził dyskusje z udziałem wszystkich zainteresowanych stron – powiedział, jak podał serwis Middle East Eye. - Nie ma różnicy między strefami A, B i C. Cała ta ziemia należy do nas.
Podział na trzy strefy został ustanowiony w ramach porozumień z Oslo. Obszary A i B pozostają pod różnym zakresem palestyńskiej jurysdykcji, podczas gdy Izrael zachowuje kontrolę nad obszarem C. ONZ uznaje Zachodni Brzeg, w tym Wschodnią Jerozolimę, za terytorium okupowane przez Izrael. Organizacja podkreśla również, że izraelskie osiedla na terenach okupowanych od 1967 r. nie mają podstaw prawnych.
Ben Gwir chce „większej swobody w użyciu broni”
Ben Gwir opowiedział się także za złagodzeniem ograniczeń dotyczących użycia siły przez izraelskich żołnierzy na terenach palestyńskich.
Zapytany, w jaki sposób Izrael mógłby zapewnić odpowiednią liczbę żołnierzy do operacji w Strefie Gazy i na Zachodnim Brzegu, odpowiedział, że większa swoboda w użyciu broni oznaczałaby „mniejsze zapotrzebowanie na dodatkowy personel”. Polityk zapowiedział również zmianę zasad użycia siły przez izraelskie wojsko. Jego zdaniem obecne regulacje dotyczące policji są bardziej liberalne niż te obowiązujące w armii.
Minister skrytykował także premiera Benjamina Netanjahu. Ocenił, że szef izraelskiego rządu nie wykazywał wystarczającej determinacji w realizacji polityki związanej z przesiedleniem Palestyńczyków.
Czytaj więcej
W Izraelu rządy objął najbardziej prawicowy i nacjonalistyczny rząd w historii kraju. Na początek chce wywrócić istniejący system prawny, by uwolni...
Deklaracje Ben Gwira pojawiły się na kilka tygodni przed wyborami do Knesetu zaplanowanymi na 27 października. Polityk jest jednym z najbardziej wyrazistych przedstawicieli izraelskiej prawicy i zabiega o umocnienie swojej pozycji w tym środowisku.
Napięcia wokół Al-Aksy
Ben Gwir mówił o swoich planach krótko po wizycie Netanjahu w tunelach pod meczetem Al-Aksa.
– To poruszające – dotknąć skały, która stanowi fundament naszego istnienia. Jesteśmy tu, bardzo blisko Miejsca Najświętszego. Jesteśmy tutaj i pozostaniemy tu na zawsze – mówił Netanjahu.
Obowiązujący w odniesieniu do meczetu Al-Aksa status quo uznaje jego dziedziniec za święte miejsce islamu, zarządzane przez Jerozolimski Islamski Wakf, mimo że Izrael sprawuje kontrolę nad kwestiami bezpieczeństwa i dostępem do obiektu.
Czytaj więcej
W środę Kneset, izraelski parlament, po długich debatach przegłosował większością głosów rezolucję wspierającą „zastosowanie suwerenności Izraela n...
29 września, w czasie święta Sukkot, Ben Gwir odwiedził z kolei meczet Ibrahimi w Hebronie w towarzystwie setek izraelskich osadników.
– Gdy przybywam do meczetu Ibrahimi, czerpię energię, która sprawia, że chce mi się śpiewać i radować – powiedział podczas wizyty w rozmowie z Kanałem 14..
Władze izraelskie zamknęły meczet dla muzułmańskich wiernych na czas żydowskiego święta. Palestyńskie Ministerstwo ds. Fundacji Religijnych i Spraw Wyznaniowych potępiło to zamknięcie, określając je mianem zamachu na meczet oraz na wolność kultu muzułmanów. Meczet Ibrahimi jest podzielony między wiernych muzułmańskich i żydowskich od 1994 r., kiedy to izraelski osadnik zabił w jego wnętrzu 29 palestyńskich wiernych.