Chodzi o chorobę, której objawy przypominają grypę. Choroba pojawiła się w Demokratycznej Republice Konga, gdzie zabiła już dotąd 71 osób, w tym 27, które trafiły do szpitali. Ludzie zaczęli zapadać na chorobę o nieznanym pochodzeniu w prowincji Kwango, na południu kraju – poinformował minister zdrowia DR Konga Roger Kamba.
Tajemnicza choroba w DR Konga: Objawy przypominają objawy ciężkiej grypy
- Pierwsze diagnozy wskazują, że jest to choroba układu oddechowego – powiedział Kaseya. - Ale musimy poczekać na wyniki badań laboratoryjnych – dodał. Nadal nie wiadomo m.in. czy choroba jest zakaźna, ani jak przenosi się między ludźmi.
Minister Kamba podkreślił, że rząd DR Konga jest postawiony w stan podwyższonej gotowości w związku z pojawieniem się w kraju choroby o nieznanym pochodzeniu. Nie rozwinął jednak tej myśli.
Czytaj więcej
W listopadzie w południowo-zachodniej prowincji Demokratycznej Republiki Konga, Kwango, pojawiła się tajemnicza choroba - podaje Reuters, powołując...
Spośród chorych, którzy zmarli w szpitalach, 10 zmarło z powodu nieprzeprowadzenia transfuzji krwi, a 17 – ze względu na problemy z układem oddechowym.
Zgony z powodu tajemniczej choroby miały miejsce między 10 a 25 listopada. W prowincji Kwango wykryto łącznie 380 zakażeń chorobą, ponad połowa dotyczyła dzieci mających mniej niż pięć lat – informuje minister zdrowia.
Tymczasem Afrykańskie Centra ds. Kontroli i Prewencji Chorób podają, że w Kongu wykryto 376 przypadków tajemniczej choroby, z których 79 zakończyło się śmiercią. Oznacza to śmiertelność na poziomie ok. 21 proc.
Objawy choroby to wysoka gorączka, ból głowy, kaszel – w przebiegu przypomina ona ostrą grypę.
Tajemnicza choroba pojawiła się w rejonie Konga, w którym 40 proc. osób cierpi z powodu niedożywienia
Choroba pojawiła się w trudno dostępnej części prowincji Kwango przez co epidemiologom zajęło dwa dni dotarcie tam i pobranie próbek – poinformował minister zdrowia kraju. Z powodu braku odpowiednich laboratoriów w rejonie, w którym wykryto chorobę, próbki trzeba było przetransportować na odległość ponad 500 km, do Kikwit, stolicy prowincji Kwilu.
Tyle osób zmarło w wyniku zachorowania na tajemniczą chorobę w DR Konga
(dane podawane przez wladze DR Konga i Afrykańskie Centra ds. Kontroli i Prewencji Chorób różnią się)
Kaseya przyznał, że na terenach wiejskich w Kongu system ochrony zdrowia jest „dość słaby” w związku z czym nadal musimy czekać na pierwsze wyniki badań laboratoryjnych materiału biologicznego pobranego od chorych.
W rejonie, w którym pojawiła się choroba, 40 proc. mieszkańców jest niedożywionych. Dwa lata temu rejon ten borykał się z epidemią duru brzusznego. AP zauważa też, że DR Konga zmaga się obecnie z dużą liczbą zachorowań na grypę sezonową.
AP rozmawiała z Claudem Niongo, którego żona i siedmioletnia córka zmarły z powodu choroby. - Nie znamy przyczyny, wiem tylko, że miały wysoką gorączkę, wymiotowały... a potem umarły – mówi Niongo. - Teraz władze mówią o epidemii, ale w międzyczasie jest problem z opieką i ludzie umierają - dodaje. Wielu chorych umiera w swoich domach ze względu na problem z dostępem do placówek ochrony zdrowia w regionie.
Kongo boryka się już epidemią tzw. małpiej ospy (mpox). W kraju wykryto ponad 47 tys. przypadków tej choroby i ponad tysiąc zgonów cierpiących na nią osób – wynika z danych WHO.