We wpisach umieszczonych w nocy na platformie X holenderska policja informuje, że musiała podjąć działania, aby zakończyć protest i usunąć miasteczko namiotowe, ponieważ uczestnicy protestu atakowali policjantów.

Holenderska policja przekonuje, że musiała interweniować na uniwersytecie w Amsterdamie

Policja holenderska podkreśla, że jej działania były „niezbędne, by przywrócić porządek”. „Widzieliśmy zdjęcia w mediach społecznościowych. Rozumiemy, że te zdjęcia mogą wydawać się intensywne” - podkreśla holenderska policja.

Holenderskie media pokazywały protestujących rzucających petardami w policjantów. Nie ma jednak informacji o poszkodowanych po żadnej ze stron.

"Obecnie jest spokojnie... policja znajduje się w pobliżu kampusu Roeterseiland" - czytamy w komunikacie umieszczonym w serwisie X.

Ustępujący minister edukacji, Robbert Dijkgraaf podkreślał, że uniwersytety są miejscem dialogu i debaty. Jak dodał z przykrością obserwował to, że policja musiała interweniować.

Czytaj więcej

Protesty w Paryżu. Chodzi o wojnę w Gazie

Przeciwko działaniom Izraela w Strefie Gazy protestują studenci w USA, Francji i w Belgii

Do protestów studenckich przeciwko działaniom Izraela w Strefie Gazy, gdzie od siedmiu miesięcy trwa wojna Izraela z Hamasem, zaczęło dochodzić w USA, a z czasem zaczęły się one rozszerzać na Europę. Europejskie protesty mają jednak mniejszą skalę niż te amerykańskie.

W ubiegłym tygodniu policja w Paryżu interweniowała na Sorbonie. Ponad 100 studentów prowadzi też protest na uniwersytecie w Gent, w Belgii.

W ataku Hamasu na Izrael z 7 października zginęło ok. 1 200 osób, a 253 zostało uprowadzonych do Strefy Gazy jako zakładnicy. W działaniach odwetowych Izraela zginąć miało jak dotąd ponad 34,6 tys. palestyńskich cywilów.