Ukraińcy ściągnęli na granicę zniszczone maszyny rolnicze

Ukraińscy rolnicy – chcąc pokazać, z czym się mierzą – zaczęli sprowadzać na granicę z Polską maszyny rolnicze zniszczone podczas ostrzału i działań wojennych.

Publikacja: 23.02.2024 10:38

Rolnicy z całej Polski kontynuują protesty. Ich powodem jest m.in. niedawna decyzja Komisji Europejs

Rolnicy z całej Polski kontynuują protesty. Ich powodem jest m.in. niedawna decyzja Komisji Europejskiej o przedłużeniu bezcłowego handlu z Ukrainą do 2025 roku, a także sprzeciw wobec prowadzonej przez Unię Europejską polityki Zielonego Ładu.

Foto: PAP/Darek Delmanowicz

Od kilkunastu dni w Polsce protestują rolnicy, którzy domagają się odejścia od unijnego "Zielonego Ładu" oraz zablokowania granicy dla produktów żywnościowych z Ukrainy. Rolnicy podkreślają, że napływ taniej żywności do Unii Europejskiej z Ukrainy rujnuje ich działalność. Przedstawiciele samorządów rolniczych zwracają uwagę na brak opłacalności we wszystkich sektorach produkcji rolnej.

W Medyce kierowcy ciężarówek muszą czekać na odprawę nawet 197 godzin. Po drugiej stronie granicy sytuacja obecnie jest podobna. Jak informuje RMF FM, ukraińscy rolnicy, chcąc pokazać, z jakimi problemami się mierzą, na granicę z Polską przywieźli zniszczone w wyniku rosyjskiego ostrzału maszyny.

Zniszczone maszyny rolnicze na granicy z Polską

Jak podaje RMF FM, ukraińscy rolnicy przywieźli na granicę kilka zniszczonych w wyniku rosyjskich ostrzałów maszyn – między innymi ciągniki, ciężarówki i naczepy.

Czytaj więcej

Donald Tusk o protestach rolników: Przejścia graniczne z Ukrainą uznamy za infrastrukturę krytyczną

Na nagraniu transportu, które opublikowano w mediach społecznościowych, widać lawety przewożące wraki maszyn. Konwój miał zostać zaobserwowany na trasie prowadzącego do ukraińskiego Uhrynowa – podaje RMF FM. 

Ukraińscy rolnicy chcą swoim działaniem pokazać Polakom, z jakimi problemami się mierzą. 

Premier Donald Tusk o protestach polskich rolników

Do sytuacji na polsko-ukraińskiej granicy odniósł się wczoraj Donald Tusk. - Ostatnie dni, ostatnie tygodnie są tygodniami w polskiej, międzynarodowej polityce dniami narastającego napięcia związanego z sytuacją na froncie w Ukrainie. Chciałbym, żeby wtedy, kiedy rozmawiamy o naszych relacjach z naszymi sąsiadami, a także sytuacji na granicy z Ukrainą, o protestach rolników, żebyśmy wszyscy mieli świadomość w jakim historycznym momencie przyszło nam podejmować decyzje — mówił.

- Chciałbym, abyśmy w debacie wewnętrznej i międzynarodowej umieli rozdzielić tę kwestię: pomoc dla Ukrainy w wysiłku zbrojnym i druga sprawa jak obronić polskich rolników przed liberalizacją handlu (z Ukrainą). Chcę podkreślić, że nie ustaję w wysiłkach, aby zabezpieczyć interesy polskich rolników. Rozmawiamy o tym nieustannie: i ze stroną ukraińską, i w KE. Sytuacja nie jest prosta: dla większości naszych partnerów pomoc dla Ukraina ma ten wymiar również finansowy, handlowy — wyjaśnił Tusk, dodając jednocześnie, że Polska ponosi tego koszty. - Będziemy szukać mechanizmów ochronnych dla polskich rolników — zarówno środkami krajowymi, jak i przez dalsze negocjacje. Tutaj polscy rolnicy mogą na mnie liczyć. Jesteśmy do dyspozycji — zapewnił premier. - Na jedną rzecz nigdy się nie zgodzę: nie możemy pozwolić na to, by przy granicy polsko-ukraińskiej aktywni, przy okazji protestów byli ci, którzy jawnie i bezwstydnie wspierają Putina, służą propagandzie rosyjskiej, kompromitują państwo polskie, kompromitują Polaków i kompromitują protestujących — dodał Donald Tusk.

Od kilkunastu dni w Polsce protestują rolnicy, którzy domagają się odejścia od unijnego "Zielonego Ładu" oraz zablokowania granicy dla produktów żywnościowych z Ukrainy. Rolnicy podkreślają, że napływ taniej żywności do Unii Europejskiej z Ukrainy rujnuje ich działalność. Przedstawiciele samorządów rolniczych zwracają uwagę na brak opłacalności we wszystkich sektorach produkcji rolnej.

W Medyce kierowcy ciężarówek muszą czekać na odprawę nawet 197 godzin. Po drugiej stronie granicy sytuacja obecnie jest podobna. Jak informuje RMF FM, ukraińscy rolnicy, chcąc pokazać, z jakimi problemami się mierzą, na granicę z Polską przywieźli zniszczone w wyniku rosyjskiego ostrzału maszyny.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Społeczeństwo
Warszawa: Aktywiści grupy Ostatnie Pokolenie przykleili się do asfaltu w centrum
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Społeczeństwo
Afera Collegium Humanum. Wątpliwy doktorat Pawła Cz.
Społeczeństwo
Cudzoziemka urodziła dziecko przy polsko-białoruskiej granicy. Trafiła do szpitala
Społeczeństwo
Sondaż: Polacy nie boją się wojny
Społeczeństwo
Odeszła pozostając wierna sobie. Jaka naprawdę była prof. Jadwiga Staniszkis