Od kilkunastu dni w Polsce protestują rolnicy, którzy domagają się odejścia od unijnego "Zielonego Ładu" oraz zablokowania granicy dla produktów żywnościowych z Ukrainy. Rolnicy podkreślają, że napływ taniej żywności do Unii Europejskiej z Ukrainy rujnuje ich działalność. Przedstawiciele samorządów rolniczych zwracają uwagę na brak opłacalności we wszystkich sektorach produkcji rolnej.
W Medyce kierowcy ciężarówek muszą czekać na odprawę nawet 197 godzin. Po drugiej stronie granicy sytuacja obecnie jest podobna. Jak informuje RMF FM, ukraińscy rolnicy, chcąc pokazać, z jakimi problemami się mierzą, na granicę z Polską przywieźli zniszczone w wyniku rosyjskiego ostrzału maszyny.
Zniszczone maszyny rolnicze na granicy z Polską
Jak podaje RMF FM, ukraińscy rolnicy przywieźli na granicę kilka zniszczonych w wyniku rosyjskich ostrzałów maszyn – między innymi ciągniki, ciężarówki i naczepy.
Czytaj więcej
Od długiego czasu stawialiśmy bardzo jasno sprawę: państwo polskie jest zobowiązane do ochrony interesu, własnego rynku, w tym producentów rolnych...
Na nagraniu transportu, które opublikowano w mediach społecznościowych, widać lawety przewożące wraki maszyn. Konwój miał zostać zaobserwowany na trasie prowadzącego do ukraińskiego Uhrynowa – podaje RMF FM.
Ukraińscy rolnicy chcą swoim działaniem pokazać Polakom, z jakimi problemami się mierzą.
Premier Donald Tusk o protestach polskich rolników
Do sytuacji na polsko-ukraińskiej granicy odniósł się wczoraj Donald Tusk. - Ostatnie dni, ostatnie tygodnie są tygodniami w polskiej, międzynarodowej polityce dniami narastającego napięcia związanego z sytuacją na froncie w Ukrainie. Chciałbym, żeby wtedy, kiedy rozmawiamy o naszych relacjach z naszymi sąsiadami, a także sytuacji na granicy z Ukrainą, o protestach rolników, żebyśmy wszyscy mieli świadomość w jakim historycznym momencie przyszło nam podejmować decyzje — mówił.
- Chciałbym, abyśmy w debacie wewnętrznej i międzynarodowej umieli rozdzielić tę kwestię: pomoc dla Ukrainy w wysiłku zbrojnym i druga sprawa jak obronić polskich rolników przed liberalizacją handlu (z Ukrainą). Chcę podkreślić, że nie ustaję w wysiłkach, aby zabezpieczyć interesy polskich rolników. Rozmawiamy o tym nieustannie: i ze stroną ukraińską, i w KE. Sytuacja nie jest prosta: dla większości naszych partnerów pomoc dla Ukraina ma ten wymiar również finansowy, handlowy — wyjaśnił Tusk, dodając jednocześnie, że Polska ponosi tego koszty. - Będziemy szukać mechanizmów ochronnych dla polskich rolników — zarówno środkami krajowymi, jak i przez dalsze negocjacje. Tutaj polscy rolnicy mogą na mnie liczyć. Jesteśmy do dyspozycji — zapewnił premier. - Na jedną rzecz nigdy się nie zgodzę: nie możemy pozwolić na to, by przy granicy polsko-ukraińskiej aktywni, przy okazji protestów byli ci, którzy jawnie i bezwstydnie wspierają Putina, służą propagandzie rosyjskiej, kompromitują państwo polskie, kompromitują Polaków i kompromitują protestujących — dodał Donald Tusk.