Włoscy azylanci znajdą się w albańskich obozach. Podpisano porozumienie

Włochy chcą, by imigranci, którzy dotrą do tego kraju, byli kierowani do Albanii. Tam mają czekać na akceptację wniosku lub odesłanie do państwa pochodzenia.

Publikacja: 08.11.2023 03:00

Statek z migrantami na nabrzeżu na włoskiej wyspie Lampedusa

Statek z migrantami na nabrzeżu na włoskiej wyspie Lampedusa

Foto: PAP/EPA

Georgia Meloni i Edi Rama podpisali porozumienie o utworzeniu w Albanii trzech ośrodków mieszczących łącznie 36 tysięcy osób. Będą to uchodźcy, którzy pierwotnie wybierali się do Włoch, żeby tam pozostać lub pojechać dalej do innych państw UE.

Albańczycy będą w imieniu Włoch prowadzić procedurę azylową dla każdego uchodźcy i – jeśli wniosek zostanie odrzucony – zajmą się odesłaniem go do kraju pochodzenia. Ośrodki będą gotowe wiosną 2024 roku i mają działać pod prawem włoskim. Włochy je też sfinansują. Rzym zapowiada, że kobiety w ciąży, dzieci oraz pewne kategorie osób wrażliwych nie będą przewożone do tych ośrodków – ich wnioski będą dalej rozpatrywane we Włoszech.

Czytaj więcej

Raport UE. W Polsce maleje niechęć wobec osób czarnoskórych

Rzym nie jest pierwszą unijną stolicą, która chce dokonać outsourcingu azylantów. Pierwsza na ten pomysł wpadła będąca już poza UE Wielka Brytania, podpisując porozumienie z Rwandą. Zostało ono jednak uznane przez sąd za bezprawne, teraz czeka na werdykt Sądu Najwyższego. W ostatnich dniach Austria podpisała porozumienie z Wielką Brytanią, żeby za jej pośrednictwem wysyłać azylantów od siebie do państw trzecich, z którymi Londyn ma porozumienie, a więc albo do Rwandy, albo w przyszłości do innych krajów. Z Rwandą chce też współpracować Dania.

Migranci z Unii do krajów trzecich

Wszystkich jednak wyprzedziły Włochy, które znalazły konkretny kraj i porozumiały się w sprawie szczegółów. – Uważam to za prawdziwie europejskie porozumienie i chcę powiedzieć, że pokazuje ono, iż możliwa jest współpraca w zakresie zarządzania przepływami migracyjnymi – powiedziała włoska premier. A szef albańskiego rządu podkreślił gotowość pomocy Włochom, największemu partnerowi handlowemu i głównemu sojusznikowi na drodze do UE.

Przekierowanie azylantów do państw trzecich ma dwa cele. Po pierwsze, powinno zniechęcić część migrantów do podróży. Ci, którzy nie mają prawa do azylu, i tak płyną do Włoch, żeby tam pozostać nielegalnie lub przedostać się do innych państw. W niektórych krajach, czekając na azyl, korzystają z pomocy społecznej, a pieniądze mogą przekazywać rodzinom w krajach pochodzenia. Po drugie, ma ułatwić odesłanie ich do krajów pochodzenia. Albańczykom prawdopodobnie łatwiej będzie zapakować azylantów do samolotów, jeśli będą oni w ośrodkach bez możliwości swobodnego podróżowania po UE.

Właśnie takie powstrzymanie uchodźców przed granicami UE, bez odmawiania im prawa do azylu, jest teraz celem unijnej polityki migracyjnej. Tyle że wątpliwości budzi pomysł przewożenia ich z terytorium państwa UE, gdzie obowiązują unijne regulacje azylowe, do państwa trzeciego. Bo to planują Włochy. Jest to niezgodne z unijnym prawem, choć Komisja Europejska podkreśla, że z ostatecznym werdyktem wstrzymuje się do czasu poznania szczegółów włosko-albańskiej umowy.

Czytaj więcej

UE porządkuje sprawy migracji. Polska sprzeciwia się nowej polityce azylowej

Do tej pory UE próbowała porozumień z państwami pochodzenia uchodźców i krajami, przez które przejeżdżali. Najbardziej znane i skuteczne to umowa z Turcją, która w 2016 roku zatrzymała wielką falę migracyjną z Syrii. Podobną umowę UE podpisała teraz z Tunezją, która miałaby wzmocnić kontrolę na swoich wybrzeżach. Ale Tunezja odmawia na razie współpracy, prawdopodobnie chce od Unii więcej pieniędzy i mniej warunków związanych z ich wypłacaniem.

Ten rok może się okazać rekordowy pod względem napływu nielegalnych imigrantów do UE. Kolejne państwa podejmują działania, żeby ograniczyć to zjawisko. Niemcy zapowiedziały historyczną reformę polityki migracyjnej. Chcą m.in. ograniczyć świadczenia pieniężne dla azylantów, znacząco przyspieszyć procedury azylowe, szybciej wpuszczać starających się o azyl na rynek pracy, żeby stanowili mniejsze obciążenie dla budżetu. Niemcy podkreślają, że potrzebują imigrantów, bo ich społeczeństwo starzeje się. Ale ich szybki napływ powoduje nieproporcjonalne obciążenia finansowe dla władz lokalnych, które muszą zająć się zapewnieniem im dachu nad głową i warunków do życia.

Jedna ze zmian przewiduje np. dawanie imigrantom kart płatniczych zamiast zapomogi w gotówce. Bo pieniądze były często wysyłane do rodzin do kraju pochodzenia. Berlin uważa, że taka zmiana może zniechęcić niektórych do wybierania Niemiec jako docelowego kraju imigracji.

Georgia Meloni i Edi Rama podpisali porozumienie o utworzeniu w Albanii trzech ośrodków mieszczących łącznie 36 tysięcy osób. Będą to uchodźcy, którzy pierwotnie wybierali się do Włoch, żeby tam pozostać lub pojechać dalej do innych państw UE.

Albańczycy będą w imieniu Włoch prowadzić procedurę azylową dla każdego uchodźcy i – jeśli wniosek zostanie odrzucony – zajmą się odesłaniem go do kraju pochodzenia. Ośrodki będą gotowe wiosną 2024 roku i mają działać pod prawem włoskim. Włochy je też sfinansują. Rzym zapowiada, że kobiety w ciąży, dzieci oraz pewne kategorie osób wrażliwych nie będą przewożone do tych ośrodków – ich wnioski będą dalej rozpatrywane we Włoszech.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Społeczeństwo
Koreański minister: Musimy przyjmować imigrantów. Inaczej wymrzemy
Materiał Promocyjny
Finansowanie projektów związanych z odnawialnymi źródłami energii
Społeczeństwo
Ultraortodoksyjni Żydzi planują marsz w Jerozolimie. Groźba kolejnej fali zamieszek
Społeczeństwo
Obywatelstwo niemieckie dla imigrantów tylko za poparcie istnienia Izraela
Społeczeństwo
50-letni taksówkarz z Japonii w areszcie za przejechanie gołębia
Społeczeństwo
Prostytucja w Niemczech ma się dobrze
Materiał Promocyjny
Jak odróżnić nastoletni bunt od depresji. Poradnik dla nauczycieli