Uważa się, że rasa XL bully, odmiana amerykańskiej rasy bully, została sprowadzona do Wielkiej Brytanii około 2014 roku.
Powstała z krzyżówki kilku ras, w tym amerykańskiego pitbulla teriera, który był jedną z czterech ras zakazanych, gdy ustawa o niebezpiecznych psach wchodziła na Wyspach w życie w 1991 roku.
Psy rasy American XL Bully powiązano z sześcioma z 10 śmiertelnych ataków psów w Wielkiej Brytanii w 2022 r. W tym roku psy spowodowały śmierć co najmniej dwóch osób.
W piątek potwierdzono, że mężczyzna w Stonnall w West Midlands zmarł po zaatakowaniu na ulicy przez dwa psy. Oba zostały zabite, były to psy rasy XL.
Policja hrabstwa South Yorkshire w ciągu dwóch dni otrzymała zgłoszenia o czterech atakach psów tej rasy na dzieci. Jedno ranne dziecko musiało być hospitalizowane.
Krążące w mediach społecznościowych nagranie, na którym zarejestrowano atak psa na ludzi na ulicach Birmingham, w tym 11-letnią dziewczynkę, wzbudziło oburzenie opinii publicznej i nasiliło naciski na władze, by zakazać posiadania XL bully.
Sunak: Rasa zostanie zakazana na mocy ustawy o niebezpiecznych psach
Premier Rishi Sunak powiedział, że zwrócił się do ministrów o współpracę z policją i ekspertami w celu zdefiniowania rasy „w celu jej zakazania”, co uczyni ją pierwszą rasą zakazaną od czasu wprowadzenia ustawy o niebezpiecznych psach w 1991 r.
- Obecnie nie jest to rasa zdefiniowana przez prawo, więc ten ważny pierwszy krok musi nastąpić szybko - powiedział Sunak. - Jasne jest, że nie chodzi tu o garstkę źle wyszkolonych psów, ale o wzorzec zachowania, który nie może trwać dalej.
Sunak powiedział, że rasa zostanie zakazana na mocy ustawy o niebezpiecznych psach, a nowe przepisy wejdą w życie do końca roku. - Te psy są niebezpieczne. Chcę zapewnić opinię publiczną, że podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, aby zapewnić ludziom bezpieczeństwo – powiedział.
Organizacje prozwierzęce przeciwne zakazowi
Szereg organizacji zajmujących się dobrostanem zwierząt, w tym RSPCA, sprzeciwiało się zakazowi hodowli tej rasy.
Koalicja Dog Control, w skład której wchodzą RSPCA, Battersea, Blue Cross, Dogs Trust, BVA, Scottish SPCA, Kennel Club i Hope Rescue, stwierdziła, że wszystkie wiodące organizacje charytatywne na rzecz zwierząt uważają, że rozwiązaniem nie jest zakaz posiadania psów.
- Zamiast tego rząd musi skupić się na ulepszeniu i egzekwowaniu obecnych przepisów dotyczących hodowli i kontroli psów oraz na promowaniu odpowiedzialnego posiadania i szkolenia psów - uważają przedstawiciele organizacji prozwierzęcych.