Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
5 kwietnia z pierwszą, od wybuchu wojny, oficjalną wizytą w Polsce, przebywał prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski. Przed wizytą w Polsce Zełenski - w czasie trwającej wojny - odwiedził Waszyngton, Londyn, Paryż i Brukselę, jednak tamte wizyty miały charakter roboczy, a do Polski Zełenski przyjechał z oficjalną, zapowiedzianą dwa dni przed przyjazdem wizytą. W czasie wizyty w Polsce Zełenskiemu towarzyszyła małżonka, Ołena.
Polska od początku wojny, którą Rosja rozpoczęła na Ukrainie, aktywnie wspiera władze w Kijowie i domaga się zdecydowanych działań przeciw Rosji. Premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński, obok czeskiego premiera, Petra Fiali i premiera Słowenii, Janeza Janšy, byli pierwszymi zachodnimi politykami, którzy odwiedzili Ukrainę po wybuchu wojny (wszyscy czterej politycy udali się z wizytą do Kijowa 15 marca, gdy wojska rosyjskie prowadziły jeszcze działania zbrojne na północnej Ukrainie.
Czytaj więcej
Jednych wojna wypchnęła do Warszawy, drudzy robili tu już karierę. Ale marzenia Ukraińcy mają wspólne.
Polska przekazała też Ukrainie znaczne wsparcie militarne - ukraińska armia otrzymała od Polski ok. 300 czołgów (w tym niemieckie czołgi Leopard 2A4), armatohaubice Krab, poradzieckie wozy bojowe i transportery opancerzone oraz osiem myśliwców MiG-29 (wkrótce na Ukrainę ma trafić sześć kolejnych takich myśliwców z Polski).
Polska udzieliła również schronienia setkom tysięcy uchodźców z Ukrainy - od początku wojny do Polski z Ukrainy wjechało ponad 10 mln osób, a według danych przedstawionych przez Polskę UNHCR (Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców), w lutym tego roku w Polsce było zarejestrowanych jako uchodźcy pod opieką państwa 1 563 386 Ukraińców.
Czytaj więcej
Polska przekazała Ukrainie osiem samolotów typu MiG-29, w najbliższym czasie może przekazać jeszcze sześć - poinformował prezydent Andrzej Duda na...
W ostatnim czasie w relacjach polsko-ukraińskich pojawił się problem związany ze zniesieniem cła na towary z Ukrainy przed UE i wwozem do Polski ok. 3 mln ton taniego, ukraińskiego zboża. W efekcie cena zboża w Polsce spadła, a rolnicy zaczęli protestować wskazując, że produkcja żywności w Polsce znalazła się na granicy opłacalności. 7 kwietnia nowy minister rolnictwa, Robert Telus, spotkał się w tej sprawie z ministrem rolnictwa Ukrainy, Mykołą Solskim - w czasie spotkania uzgodniono, że do żniw wstrzymany zostanie napływ zboża z Ukrainy do Polski, a jedyne zboże z tego kraju, jakie będzie przekraczać granicę Polski, to zboże transportowane dalej, do innych państw.
Pojawiają się też głosy krytyki wobec polskich władz za nieporuszanie publicznie w kontaktach z Ukrainą kwestii historycznych - w tym przede wszystkim rzezi wołyńskiej i odpowiedzialności Ukraińców za tę zbrodnię. Polska od lat stara się o prawo do ekshumacji i godnego pochówku ofiar ludobójstwa na Wołyniu w okresie II wojny światowej.
Uczestników sondażu SW Research dla rp.pl zapytaliśmy jak oceniają obecny stan relacji Polski z Ukrainą.
Na tak zadane pytanie 23,4 proc. respondentów odpowiedziało "bardzo dobrze".
56,1 proc. ankietowanych ocenia te relacje dobrze.
Źle relacje Polski z Ukrainą ocenia 4,7 proc. badanych.
Z kolei 2,7 proc. respondentów ocenia relacje Polski z Ukrainą bardzo źle.
13,1 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.
- Sześciu respondentów na dziesięciu (61%) w wieku do 24 lat oraz podobny odsetek (60%) osób ze wsi uważa, że obecny stan relacji Polski z Ukrainą jest dobry. Niemal sześciu na dziesięciu badanych (58%) z wykształceniem średnim oraz podobna część (59%) osób z dochodem w przedziale od 4001 do 5000 zł netto jest zdania, że Polska i Ukraina mają aktualnie dobre stosunki - komentuje wyniki badania Przemysław Wesołowski, prezes agencji badawczej SW Research.