65-letni Bogdan Matusiak starał się o prawo jazdy od pięciu lat. Egzamin teoretyczny zdał za pierwszym razem, problem sprawił mężczyźnie jednak egzamin praktyczny.
- Pierwszy egzamin praktyczny miałem w 2019 roku. Na placu manewrowym najechałem wtedy na linie, uderzyłem w pachołek i nie zdałem - powiedział w rozmowie z tvn24.pl Bogdan Matusiak.
Czytaj więcej
Przekazywanie z budżetu województw dotacji dla WORD na realizację zadań publicznych do 50 proc. kosztów działalności przewiduje nowelizacja prawa o...
Kolejne egzaminy również kończyły się niepowodzeniem. Aż do środy, 15 lutego, kiedy mężczyźnie w końcu udało się zdać. - Do egzaminu podszedłem po raz 58. W końcu z ust egzaminatora usłyszałem: "zdał pan, wynik jest pozytywny - mówił mężczyzna. - Nie skakałem z radości, ale byłem zadowolony, że w końcu zdałem. Teraz będę jeździł na swoją działkę i nad wodę, jakieś 100 kilometrów od Łodzi - podkreślił.
Bogdan Matusiak musi jeszcze tylko odebrać prawo jazdy i zrobić badanie techniczne.
Staranie o prawo jazdy kosztowało mężczyznę ponad osiem tysięcy złotych.