Reklama

Brytyjczycy mają dość płacenia za wojnę. Takich strajków nie widziano na Wyspach od przeszło pół wieku

To jest niewątpliwie sukces Władimira Putina. Z powodu gwałtownego wzrostu cen energii i załamania realnej wartości uposażeń w Wielkiej Brytanii nabiera na sile fala strajków, jakiej tu nie widziano od pół wieku.
Cztery dni strajków w sierpniu i wrześniu zapowiedzieli pocztowcy z Royal Mail (na zdjęciu)

Cztery dni strajków w sierpniu i wrześniu zapowiedzieli pocztowcy z Royal Mail (na zdjęciu)

Foto: ADRIAN DENNIS / AFP

Spodziewano się złej nowiny, jednak konkretne liczby zrobiły wielkie wrażenie. W piątek urząd ds. dystrybucji gazu i elektryczności (Ofgem) ogłosił, że rachunki za dostarczaną energię dla gospodarstw domowych poszybują o 80 proc. Citibank przewiduje, że inflacja, która teraz wynosi na Wyspach 10,1 proc., w przyszłym roku skoczy do 18 proc.

To zapowiada dalszy gwałtowny spadek realnej wartości pensji, bo ani publiczni, ani prywatni pracodawcy nie oferują podwyżek, które choćby w istotnym stopniu rekompensowałyby taką drożyznę. W II kwartale tego roku, kiedy blokada eksportu gazu wprowadzona przez Kreml jeszcze nie dała w pełni o sobie znać, faktyczna wartość uposażeń spadła w królestwie o przeszło 4 procent, najwięcej od 21 lat. Ale to tylko preludium do tego, czego Brytyjczycy mogą spodziewać się tej zimy.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama