Partia Republikańska dysponująca większością w Izbie Reprezentantów na Florydzie przyjęła zmianę przepisów po trwającej wiele godzin debacie, w czasie której kongresmani Partii Demokratycznej przekonywali, że zmiany w prawie będą źródłem niepotrzebnych cierpień dla kobiet. Z kolei kongresmani Partii Republikańskiej podkreślali, że chronią praw nienarodzonych.
Niech Bóg was chroni przed sytuacją, w której wasze 11-letnie dziecko zostanie zgwałcone i zajdzie w ciążę, a wy dowiecie się po 15 tygodniu
- To prawo do życia a rezygnacja z tego prawa jest dla mnie nie do przyjęcia - mówiła Dana Trabulsy, z Partii Republikańskiej, która przyznała, że poddała się w przeszłości aborcji, czego jednak "żałuje każdego dnia".
Sprawą aborcji ma zająć się amerykański Sąd Najwyższy, w którym dominują obecnie konserwatywni sędziowie. Sąd Najwyższy może swoją decyzją ograniczyć prawo do aborcji w całym kraju.
Czytaj więcej
Federalna Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) złagodziła część ograniczeń dotyczących obrotu pigułką wczesnoporonną Mifepriston, dzięki czemu środek...
Przepisy przyjęte przez Izbę Reprezentantów Florydy przewidują, że aborcję będzie można przeprowadzić po 15 tygodniu ciąży, jeśli ciąża zagraża życiu lub zdrowiu matki, albo gdy u płodu stwierdzone będą wady letalne.
Politycy Partii Republikańskiej odrzucili poprawki, zgłaszane przez kongresmanów Partii Demokratycznej, którzy chcieli, by aborcji po 15 tygodniu ciąży można było dokonać również w przypadku, gdy ciąża jest efektem gwałtu lub kazirodztwa.
- Jako kobieta mam prawo podejmować decyzje o moim ciele i o tym, co jest w interesie mojej rodziny - mówiła kongresmenka Partii Demokratycznej, Robin Bartleman. - Niech Bóg was chroni przed sytuacją, w której wasze 11-letnie dziecko zostanie zgwałcone i zajdzie w ciążę, a wy dowiecie się po 15 tygodniu i nie będziecie mogli przeprowadzić aborcji, jak stanowi to prawo - dodała.
Gubernator Florydy, Ron DeSantis, polityk Partii Republikańskiej, sygnalizował już, że popiera projekt ws. ograniczenia prawa do aborcji.