Tysiące osób, od członków parlamentów na całym świecie do byłych zwycięzców, są uprawnione do proponowania kandydatów.

Norweski Komitet Noblowski, który decyduje o tym, kto wygrywa nagrodę, nie komentuje nominacji, utrzymując w tajemnicy przez 50 lat nazwiska nominowanych.

Zdarza się, że nominujący zdradzają swoje typy. Tak było w przypadki członków norweskiego parlamentu.

Jednym z nominowanych jest 95-letni David Attenborough, jeden z najbardziej znanych dziennikarzy przyrodniczych na świecie. Został nominowany wspólnie z IPBES (Intergovernmental Science-Policy Platform on Biodiversity and Ecosystem Services), która ocenia stan różnorodności biologicznej na świecie dla osób odpowiedzialnych za kształtowanie polityki.

Zostali oni nominowani za "wysiłki na rzecz informowania o naturalnej różnorodności Ziemi i jej ochrony, co jest warunkiem koniecznym dla zrównoważonych i pokojowych społeczeństw" - powiedziała Une Bastholm, liderka norweskiej Partii Zielonych.

W przeszłości Pokojową Nagrodę Nobla otrzymali ekolodzy, w tym kenijska aktywistka Wangari Maathai, Międzyrządowy Zespół do spraw Zmian Klimatu i były wiceprezydent USA Al Gore.

Wśród nominowanych jest także Światowa Organizacja Zdrowia. Organizacja była nominowana także w ubiegłym roku, podobnie jak białoruska opozycjonistka Swiatłana Cichanouska.

Kandydatka opozycja w wyborach prezydenckich jest nominowana za "odważną, niestrudzoną i pokojową pracę" na rzecz demokracji i wolności w jej ojczyźnie".

Inni nominowani, których ujawnili norwescy parlamentarzyści, to więziony rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny, Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze, WikiLeaks i Chelsea Manning, NATO, organizacja pomocowa CARE, irański obrońca praw człowieka Masih Alinejad oraz Rada Arktyczna.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Nominacje, które zostały zebrane w poniedziałek, nie oznaczają poparcia ze strony Komitetu Noblowskiego. Laureat tegorocznej Nagrody Nobla zostanie ogłoszony w październiku.