Podczas konferencji dotyczącej bezpieczeństwa cybernetycznego, która odbyła się w Pekinie, chiński prezydent stanowczo zapowiedział, że państwo nie dopuści do tego, by Internet stał się platformą wykorzystywaną do rozpowszechniania szkodliwych informacji.
Jak powiedział Xi Jinping, Chiny muszą wzmocnić swoją pozycję w Internecie, by zagwarantować realizację planów społecznych i gospodarczych.
A do tego, zdaniem prezydenta, niezbędna jest kontrola zasobów Internetu.
- Bez bezpieczeństwa w sieci nie ma bezpieczeństwa narodowego, nie ma stabilności gospodarczej i społecznej - powiedział Xi Jinping.
A kwestia bezpieczeństwa jest w tym przypadku istotna, bo chińskie władze obawiają się, że młode pokolenie, bazujące na kontaktach za pośrednictwem Internetu, prędzej czy później wymknie się spod kontroli władz.
Ponieważ Chiny starają się osiągnąć wiodąca pozycję na świecie w zakresie technologii internetowej, wiąże się to z ostrą rywalizacją ze Stanami Zjednoczonymi.
W ramach tej walki na początku tego tygodnia USA zabroniły sprzedaży części i oprogramowania chińskiemu producentowi sprzęt telekomunikacyjnego ZTE, który wykorzystuje w produkowanych przez siebie smartfonach amerykańskie elementy.
Sprawa ta wywołała w Chinach gorąca dyskusję. Jak powiedział ostatnio wiceminister przemysłu Luo Wen, podczas gdy kraj poczynił ogromne postępy w projektowaniu i produkcji w takich dziedzinach jak pojazdy elektryczne czy lotnictwo, nadal, z powodu braku specjalistów na najwyższym poziomie oraz niewielkiego zasięgu, borykają się z problemami w rozwoju technologii internetowej.